Polska: Eksplozja judeosceptycyzmu

W piątek Sejm przyjął ustawę, która zakazuje używania zwrotu „polskie obozy śmierci”. Każdemu, kto użyje tego określenia może grozić kara grzywny lub do 3 lat więzienia. Ustawa umożliwi też wszczynanie postępowań karnych m.in. za negowanie zbrodni dokonywanych przez ukraińskich nacjonalistów. Za przyjęciem tej nowelizacji głosowało 279 posłów, 5 było przeciw, a 130 (głównie z PO) wstrzymało się od głosu.

Zgodnie z proponowanymi przepisami, każdy kto publicznie i wbrew historycznym faktom przypisuje Polsce odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozić będzie za „rażące pomniejszenie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni”.

Przyjęcie ustawy spotkało się z histeryczną reakcją rządu państwa położonego w Palestynie. Benjamin Netanjahu, premier tworu syjonistycznego zaznaczył, że „zdecydowanie sprzeciwia się” ustawie. „Nie można zmienić biegu historii, nie można negować Holokaustu”, stwierdził Netanjahu. Jego oburzenie miał wywołać fakt, że Polska wspomnianą ustawą „zaprzecza” współudziałowi Polaków w Holokauście:

Inny czołowy polityk tworu syjonistycznego Yair Lapid stwierdził, że „Wymyślono to w Niemczech, ale setki tysięcy Żydów zostały zamordowane, nie spotykając żadnego niemieckiego żołnierza. Były polskie obozy śmierci i żadne prawo tego nie zmieni”:

Na skandaliczne słowa polityka odpowiedziała ambasada RP w „Izraelu” – sugerując mu, żeby doedukował się na temat Holokaustu:

Lapid jednak odpowiedział w bezczelny sposób: „Nie potrzebuje od was lekcji. Konsekwencje odczuwamy po dziś dzień. Ambasada powinna natychmiast wystosować przeprosiny.”

Polscy użytkownicy Twittera również zareagowali na skandaliczne słowa Lapida:

Paweł Kukiz, lider ruchu Kukiz’15 również odniósł się do słów syjonistycznych polityków stwierdzając na antenie TVN24: „Polacy byli łapani na ulicach i wywożeniu w bydlęcych wagonach przez Niemców. Skazani na katorżniczą pracę, by budować miejsca, w których mordowano Żydów. Tam został zamordowany również mój dziadek. I ja się dziś dowiaduję, że Izrael uważa, że mój dziadek, Polak, został zamordowany w polskim obozie koncentracyjnym. Jak tak można?

Krzysztof Wyszkowski, były opozycjonista i członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej, napisał na Twitterze: „Pani ambasador Izraela twierdzi, że Polacy są winni współodpowiedzialności za Zagładę. To podłe antypolskie kłamstwo! Polscy Żydzi – oto chwila, gdy macie obowiązek wypowiedzi!

Domagam się od MSZ usunięcia amb. Azarii jako persona non grata z powodu dokonania przez nią haniebnego kłamstwa w duchu antypolonistycznego aktu niemiecko-rosyjskiego rewizjonizmu historycznego”, kontynuował.

Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz na antenie TVP Info skomentował sprawę następująco: „Wydaje się, że tu trzeba rozmawiać, bowiem tu może być jakieś nieporozumienie. Polsce nie chodzi o to żeby zabronić działalności naukowej, badawczej, czy artystycznej, badania trudnego okresu Holocaustu, chodzi o to, że należy się bronić przed nieprawdziwymi zarzutami, jakoby w Polsce powstawały obozy zagłady budowane przez Polaków

(na podst. wp.pl, medianarodowe.com, dzienniknarodowy.pl oprac. Tomasz Szymkowiak)

Komentarz Redakcji: Żydowscy politycy swoimi skandalicznymi słowami pokazują, że brakuje im elementarnej wiedzy na temat tego, co wydarzyło się podczas II WŚ, a ich arogancka i antypolska postawa sprawi jedynie, że polski naród, dobrze znający swą historię, zacznie jeszcze bardziej stanowczo sprzeciwiać się żydowskim roszczeniom i pretensjom. Coraz więcej ludzi w Polsce i na świecie dostrzega zależność między intensyfikacją żydowskiej, antypolskiej propagandy, a kolejną odsłoną walki o wyrwanie z budżetu RP jak największego „haraczu” dla środowisk żydowskich – których roszczenia popiera również USA. Któregoś dnia prawda zatriumfuje i zamknie syjonistycznym politykierom ich kłamliwe usta.

17 komentarzy

Leave a Reply