Liban: Rząd nie będzie chronił rebeliantów

Władze Libanu przedstawiły swoje stanowisko w sprawie udzielania ochrony członkom tzw. „Wolnej Armii Syryjskiej” zbiegłym poza granice Syrii. Amerykańska ambasador Maura Connelly w rozmowie z ministrem spraw wewnętrznych Libanu, domagała się zapewnienia im ochrony. Wyraziła też zmartwienie z powodu „zniknięć i porwań dotykających obywateli syryjskich na terenie Libanu”.

Amerykańskie żądania spotkały się z odmową wyrażoną przez ministra spraw zagranicznych i członka prosyryjskiej, szyickiej partii Amal Adnana Mansoura. Jak powiedział „Liban nie może spełnić tych żądań. Nie działamy na niczyje żądanie, a jedynie w interesie bezpieczeństwa kraju”. W podobnym tonie wypowiedział się libański premier Nadżib Mikati przypominając o konieczności poszanowania przez działających w Libanie dyplomatów konwencji wiedeńskiej regulującej stosunki dyplomatyczne oraz miejscowego prawa. Według szacunkowych danych ONZ, w Libanie przebywa obecnie około 7 tysięcy uchodźców z Syrii.

(na podst. Al-Arabija oprac. J.S.)

Leave a Reply