Islandzki parlament rozpoczął obrady nad projektem zakazu obrzezania chłopców. Zgodnie z jego założeniem tego typu okaleczenie dzieci podlegałoby karze do sześciu lat więzienia. Usunięcie napletka byłoby możliwe dopiero za zgodą głównego zainteresowanego, kiedy osiągnie odpowiedni wiek, by świadomie podjąć tę decyzję. Byłby to pierwszy przypadek zakazu tej semickiej tradycji w europejskim państwie.
Według autorów praktyka obrzezania jest barbarzyńska, gdyż przeprowadza się ją bez znieczulenia, a często także bez zachowania standardów sterylności. Co gorsza, procedurę przeprowadza osoba duchowna, a nie chirurg. Jak zauważają twórcy projektu, praktyka jest niezgodna z międzynarodową konwencją praw dziecka.
Przeciwko ustawie protestują środowiska żydowskie i muzułmańskie w całej Europie. Ustawa ta, wraz z wprowadzanym w Polsce zakazem uboju rytualnego i zakazem noszenia burek we Francji i Danii, ma stanowić dowód na narastające w Europie zjawisko islamofobii i antysemityzmu. Zdaniem przeciwników byłby to niebezpieczny precedens, który by uniemożliwił społecznościom wyznawców islamu i judaizmu życie zarówno na Islandii, jak i na kontynencie europejskim. W ich przekonaniu ma to być sposób na pozbycie się mniejszości z Europy.
Mosze Kantor z Europejskiego Kongresu Żydów powiedział, że nie ma dowodów na szkodliwość obrzezania i wezwał rządy europejskich państw do „tolerancji i otwartości na inne kultury”. W podobnym tonie wypowiedział się Ahmad Seddeeq, imam z Islandii. W jego przekonaniu ustawa zaprzecza wolności wyznania i wynika z czystej ignorancji. W sukurs żydom i muzułmanom przyszedł liberalny kardynał Reinhard Marx, według którego zakaz obrzezania jest „niebezpiecznym atakiem na religijną wolność, który musi wzbudzać poważny niepokój”.
Już w 2013 roku Rada Europy wydała rezolucję, wzywającą kraje Starego Kontynentu do uregulowania kwestii obrzezania w zgodzie z najlepszym interesem dzieci. Spotkało się to z krytyką władz żydowskiego państwa w Palestynie, które uznały ją za rasistowską i prowokującą nienawiść. Szacuje się, że co trzeci mężczyzna na świecie jest obrzezany, w większości przypadków z powodów religijnych. Na samej Islandii żyje 250 Żydów i półtora tysiąca muzułmanów.
(na podstawie theguardian.com opracował RS)









3 komentarze