W związku z zastrzeżeniami władz „Izraela” dotyczącymi polskiego prawodawstwa, do Palestyny udaje się delegacja wysłana przez Warszawę w celu „konsultacji” z Żydami noweli ustawy o IPN. W jej skład mają wchodzić między innymi jeden z wiceministrów spraw zagranicznych RP czy też Bronisław Wildstein. Nad Morze Śródziemne udadzą się również historycy z IPN-u.
Jak podaje portal Wirtualna Polska, kręgi żydowskie odnotowały z satysfakcją wypowiedź polskiego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobro o interpretacji ustawy o IPN po jej nowelizacji. Ziobro podkreślał publicznie, że akt prawny w nowej odsłonie nie zakazuje krytyki poszczególnych osób narodowości polskiej uwikłanych w proceder mordowania ludności żydowskiej.
Natomiast według „Times of Israel” minister spraw zagranicznych syjonistycznego tworu Juwal Rotem przekonywał, że decyzja polskich władz w sprawie ustawy o IPN to sukces izraelskiej dyplomacji. Rotem miał bowiem dać wiarę doniesieniom „Jerusalem Post” o rzekomym „zamrożeniu” obowiązywania wspomnianego aktu prawnego. Niedawno w podobnym tonie wypowiadał się prominentny polityk PiS i zarazem wiceminister kultury Jarosław Sellin, który również wyraził publicznie wątpliwość w obowiązywanie aktu prawnego do momentu rozstrzygnięcia jego zgodności z ustawą zasadniczą przez Trybunał Konstytucyjny.
Tymczasem, zgodnie z przewidzianym vacatio legis ustawa po nowelizacji ma wejść w życie 1 marca. Na jej mocy zabronione będzie nie tylko głoszenie, iż naród polski jako zbiorowość uczestniczył w systemowym mordowaniu Żydów podczas II wojny światowej, ale też publicznie zaprzeczanie ludobójstwu i innym zbrodniom ukraińskich nacjonalistów popełnionym w latach 1925-1950.
(na podstawie wp.pl)








