Irak: Amerykanie ponoszą straty

Siedmiu amerykańskich żołnierzy zginęło w katastrofie śmigłowca MH-60 Pave Hawk, który rozbił się w zachodnim Iraku. Do wydarzenia doszło w miniony czwartek, przy granicy z Syrią, niedaleko miasta Quaim. Znajduje się tam baza, wykorzystywana przez siły zbrojne USA, oficjalnie w walce z Państwem Islamskim. W praktyce może ona również służyć do destabilizacji sytuacji na terenie podległym Damaszkowi. Przyczyny katastrofy pozostają niewyjaśnione i nie da się wykluczyć ostrzału z ziemi. W jej wyniku śmierć poniosła cała załoga śmigłowca. Informacja została potwierdzona przez amerykański Departament Obrony, który jednak wstrzymuje się z publikacją listy zabitych.

(na podst. nytimes.com)

Komentarz Redakcji: Przyczyny katastrofy amerykańskiego śmigłowca są oczywiście nieznane, ale warto zwrócić tu uwagę na zbieżność czasową w stosunku do niedawnej zapowiedzi rosyjskiego ministerstwa obrony, które zagroziło użyciem siły w wypadku bezpośredniego ataku lotniczego na Damaszek. Czyżby doszło potencjalnie do manifestacji możliwości wobec Zachodu, dokonanej rękami miejscowych „proxy”?

Jeden komentarz

Leave a Reply