Zakarpacie: Kolejny incydent wymierzony w Węgrów

Coraz bardziej napięta staje się sytuacja w położonym na węgiersko-ukraińskim pograniczu regionie Zakarpacia. Tym razem w Beregu Saskim (węg. Beregszász) zostały zniszczone samochody należące do obywateli Węgier. Z kolei stojące obok samochody z ukraińskimi rejestracjami pozostały nietknięte.

Uszkodzonych zostało 7 samochodów należących do obywateli Węgier. Do incydentu doszło około godziny 7 rano czasu miejscowego. Sprawę skomentowała ukraińska policja:

Doniesienie o incydencie trafiło do organów porządku publicznego około 6:47 rano, pochodziło od mieszkańców ulicy Szewczenki. Zgłaszający poinformował, iż wyszedł rano na ulicę i zauważył 7 uszkodzonych samochodów z rozbitymi szybami. Póki co, na miejscu pracują funkcjonariusze. Zostanie też rozstrzygnięta klasyfikacja prawna czynu” – informują służby.

Wcześniej węgierski konsulat w Ungwarze (Użhorodzie) oznajmił, iż „z uwagi na złożoną sytuację polityczną i społeczną w regionie, jak również mając na uwadze uniknięcie możliwych prowokacji” węgierskim grupom i osobom indywidualnym odradza się odwiedzanie regionu w dniach 16-18 marca.

17 marca ulicami Ungwaru przejdzie marsz banderowców z „Karpackiej Siczy” oraz partii „Swoboda”. Ta pierwsza groziła w przeszłości fizyczną likwidacją członków węgierskich ugrupowań Jobbik oraz HVIM. Jak ogłosiła „Karpacka Sicz”, „radzimy każdemu, kto chce stanąć nam na drodze, by dobrze przemyśleć, zanim stanie się wrogiem nacjonalistów”.

Na Zakarpaciu mieszka dziś oficjalnie 150 tysięcy Madziarów, sam region był zaś przez ponad tysiąc lat częścią Węgier. Do państwa ukraińskiego należy on od 1946 roku.

(na podst. mukachevo.net)

Od Redakcji: Przypominamy w uwagi na powyższe fragment stanowiska Organizacji Falanga w związku z antywęgierską dywersją na Zakarpaciu:

„Kijów sam przyznaje, że nie sprawuje kontroli nad własnym (?) terytorium, z czego należy wyciągnąć stosowne wnioski. Jest to tym bardziej pożądane, że mamy do czynienia z obwodem graniczącym z Polską, a ponadto zamieszkałym poza Węgrami także przez Rusinów, Rumunów, Rosjan, Słowaków oraz ludność ukraińską. Jego nowy status powinien zostać poddany dyskusji na forum międzynarodowym w duchu poszanowania dla praw ludności autochtonicznej, która ostatecznie sama powinna zadecydować, częścią jakiego państwa powinna być ich mała ojczyzna. Utrzymywanie „państwa” ukraińskiego w jego obecnych, fikcyjnych granicach grozi bowiem dalszą destabilizacją regionu oraz poważnymi konsekwencjami państwom sąsiednim”.

Leave a Reply