W dniu 27 marca prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan prześcignął pod względem długości rządów (5492 dni u władzy) Kemala Atatürka (5491 dni), stając się tym samym najdłużej rządzącym władcą we współczesnej historii Turcji. Erdogan przetrwał pucze, skandale korupcyjne i masowe protesty i nic nie wskazuje na to, by miał w najbliższej przyszłości oddać władzę.
Sondaże wskazują na zwycięstwo zarówno jego samego, jak i jego konserwatywno-islamskiej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju w podwójnych wyborach prezydenckich i parlamentarnych przewidzianych na 2019 rok. Dzięki przeprowadzonemu w ubiegłym roku referendum ustrojowemu wprowadzającemu system prezydencki w miejsce parlamentarnego, prezydent Erdogan będzie mógł rządzić dłużej niż dotychczasowe dwie kadencje.
Ostatnia kadencja Erdogana charakteryzowała się silną konsolidacją władzy, przejęciem kontroli nad mediami i sądownictwem oraz wprowadzaniem elementów autorytarnych. Po nieudanej próbie inspirowanego przez USA przewrotu 15 lipca 2016 roku Turcja rozpoczęła próbę poszukiwania nowej tożsamości w miejsce laicko-liberalnego kemalizmu. Wykorzystując tragedię puczu Erdogan próbuje zastąpić tożsamość kemalistowską mitem założycielskim Nowej Turcji w oparciu o męczeństwo i zwycięstwo ludu oraz jego przywództwa.
Wszystko to w kolejnych miesiącach po puczu znalazło wyraz w licznych upamiętnieniach, takich jak postery ze zdjęciami zabitych podczas przewrotu na ulicach miast, zmiany nazw mostu Bosforskiego w Stambule i stacji metra Kızılay w Ankarze na Męczenników 15 Lipca, czy wreszcie usunięcie pomnika Atatürka w Rize (skąd pochodzi rodzina Erdogana) i plan zastąpienia go pomnikiem poległych.
(na podst. The Economist/informacje własne)







