W nocy z niedzieli na poniedziałek 25/26 marca do Pekinu przybył specjalnym pociągiem przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un i spotkał się tam z przewodniczącym ChRL Xi Jinpingiem. Jest to jego pierwsza podróż zagraniczna od momentu objęcia władzy w grudniu 2011 r. oraz jego pierwsze oficjalne spotkanie z głową innego państwa. Kim Dzong Un przebywał w Pekinie do środy.
Rozmowy Kima i Xi odbywały się w Wielkiej Hali Ludowej w Pekinie. Obydwaj przywódcy potwierdzili poprawę stosunków pomiędzy obydwoma państwami, które zostały nadwerężone w ciągu ostatnich sześciu lat w związku z nieustępliwą postawą Korei Północnej w trakcie kryzysu nuklearnego i odsunięcie od władzy prochińskich polityków. Północnokoreański lider zadeklarował, że nurtująca społeczność międzynarodową kwestia denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego może zostać rozwiązana, jeśli tylko Korea Południowa i USA okażą dobrą wolę. „Sprawa denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego może być rozwiązana, jeśli Korea Południowa i USA odpowiedzą na nasze wysiłki dobrą wolą i stworzą atmosferę spokoju i stabilności, podejmując nieustanne i synchroniczne środki dla urzeczywistnienia pokoju” – powiedział Kim Dzong Un w wygłoszonym po rozmowach oświadczeniu. Ponadto zadeklarował otwarcie na dialog ze Stanami Zjednoczonymi i potwierdził swoją wolę spotkania się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w okolicach maja.
Po zakończeniu rozmów przewodniczący Xi wraz z małżonką Peng Liyuan zaprosił Kim Dzong Una i jego żonę Ri Sol-ju na przedstawienie teatralne i oficjalny bankiet. Małżeństwo Kimów odwiedziło też Chińską Akademię Nauk.
Wizyta miała miejsce przed zbliżającymi się szczytami międzykoreańskim i Korea Południowa-USA, na których mają być omawiane istotne dla regionu problemy. Południowokoreańskie Ministerstwo ds. Zjednoczenia pozytywnie oceniło poprawę stosunków Korei Północnej z Chinami. Zadowolenie z przebiegu wizyty zdążył wyrazić też Donald Trump.
(na podst. Aljazeera/New York Times/inf. własnych oprac. M.G.)
Komentarz Redakcji: Eksperci spekulują na temat znaczenia wizyty Kim Dzong Una w Pekinie. Niektórzy uważają, że udał się do Chin, aby uzyskać poparcie i radę przed mogącym przynieść potencjalne korzyści, ale i niosącym znaczne ryzyko otwarciem w stosunkach z USA. Niewykluczone, że jest to kontynuacja dyplomatycznej ofensywy Korei Północnej rozpoczętej przy okazji igrzysk olimpijskich w Pjongczangu w Korei Południowej, gdzie wielkie wrażenie na Koreańczykach z Południa wywarła siostra Kim Dzong Una – Kim Yo-jong. Udanie się do Pekinu niewątpliwie oznacza, że KRLD jako głównego gwaranta swojej niezależności postrzega Chiny, co zapewne odpowiada kierownictwu ChRL, kontynuującemu tradycję tworzenia strefy wpływów w krajach otaczających Państwo Środka i trzymania ich w orbicie cywilizacji chińskiej. Nie bez znaczenia pozostaje też próba ograniczonych reform za rządów Kim Dzong Una, który najwyraźniej nie chce pozostać na boku podczas gdy Chiny budują swoją potęgę gospodarczą. Rok 2018 i nadchodzące lata mogą okazać się przełomowe dla stosunków panujących na Półwyspie Koreańskim. Jeśli jednak inne zainteresowane strony na czele z Koreą Południową i USA nie będą chciały porozumieć się z Koreą Północną na równych zasadach, to zaobserwujemy powrót do powtarzającego się cyklu prowokacji i następujących po nich rozmów w sprawie pomocy gospodarczej. Zmieniająca się sytuacja w regionie będzie także wyzwaniem dla dyplomacji japońskiej, która chce odgrywać istotną rolę w przemianach sytuacji regionalnej i nie będzie chciała odsunąć się na boczny tor. Bardzo możliwe natomiast, że słabnąć będzie rola w regionie zaprzątniętej innymi problemami Rosji, która raczej nie będzie w stanie wywierać większego wpływu na procesy odbywające się na Półwyspie Koreańskim. (M.G.)








