Izrael: Natalie Portman oskarżona o antysemityzm

Nie milkną komentarze dotyczące bojkotu przez Natalie Portman ceremonii wręczenia nagrody „Genesis Prize”, nazywanej „żydowskim Noblem”. Zdaniem ministra energetyki Izraela Juwala Steinitza, zachowanie znanej aktorki „ociera się o antysemityzm” lub wręcz „ma w sobie elementy antysemityzmu”, tak jak każdy inny bojkot państwa Izrael.

Zachowanie Portman odczytywane było jako sprzeciw wobec kryzysowej sytuacji jaka ma miejsce na granicy Izraela i Strefy Gazy, gdzie Palestyńczycy od kilku tygodniu demonstrują przeciwko okrucieństwu sił okupacyjnych Izraela, podczas gdy izraelskie wojsko regularnie otwiera ogień w kierunku protestujących, również z wykorzystaniem snajperów. Od początku protestów zginęło ponad 40 osób, w tym dwóch palestyńskich fotoreporterów.

Sama Natalie Portman oświadczyła, że jej bojkot prestiżowej izraelskiej nagrody wynika z krytycznej oceny całokształtu rządów premiera Benjamina Netanjahu i niechęci wystąpienia z nim na jednej scenie, co jednak nie oznacza, że odcina się ona od swojej żydowskiej rodziny, przyjaciół i pochodzenia. Syjonistycznym politykom nie przeszkadza to jednak oskarżać Portman o „antysemityzm”.

Laureaci nagrody „Genesis Prize”, ustanowionej w 2014 roku dla osób pochodzenia żydowskiego,
które są „inspiracją dla kolejnych pokoleń Żydów”, otrzymują czek na milion dolarów. W tym roku dzięki hojności żydowskiego filantropa Morrisa Kahna laureatka miała otrzymać 2 mln dolarów.

Aktorka nie po raz pierwszy wywołała falę oburzenia w Izraelu. W 2015 roku wyraziła opinię, iż „Holokaust nie jest bardziej tragiczny aniżeli inne ludobójstwa”, a także przyznała, że nie znosi filmów o tej tematyce.

(na podst. rp.pl, Haaretz, Jerusalem Post, instagram.com/natalieportman/ oprac. B.B.)

5 komentarzy

Leave a Reply