Macedoński parlament, przy nieobecności posłów opozycji, jednogłośnie ratyfikował układ o zmianie nazwy państwa, o którym pisaliśmy kilka dni temu (https://xportal.press/?p=33838). Zagłosowało za nim 69 posłów (na 120) rządzącej lewicowo-liberalnej koalicji. Opozycyjna prawicowa VMRO-DPMNE opuściła salę obrad, odmawiając udziału w głosowaniu uznawanym przez jej działaczy za haniebne.
Przeciwko układowi opowiedział się prezydent Macedonii Đorđe Ivanov, który zapowiedział, że nie zatwierdzi jego ratyfikacji, co jest wymagane, aby układ wszedł w życie. Premier Zoran Zaev zagroził, że rozpocznie procedurę impeachmentu, jeśli Ivanov podtrzyma swoją decyzję, aby „nic nie stało na europejskiej drodze Macedonii” (sic!). Prezydent nie zraził się tym i oznajmił, że nie zmieni swojego stanowiska pomimo nacisków i gróźb z różnych stron.

Tymczasem cały czas trwają obywatelskie protesty przed budynkiem parlamentu. Macedończycy uważają decyzję o zmianie nazwy kraju za upokarzającą, domagając się ustąpienia premiera Zaeva i wyrażając poparcie dla stanowiska prezydenta Ivanova. Przed dwoma dniami miały miejsce incydenty, w których ucierpiało kilku protestujących i policjantów. Organizatorzy protestu, popieranego przez VMRO-DPMNE, zapowiedzieli, że będą demonstrować każdego wieczoru, dopóki układ o zmianie nazwy państwa nie zostanie wycofany.
(na podst. Aljazeera Balkans oprac. M.G.)
Komentarz Redakcji: Demokracja w praktyce: garstka liberałów uchwala upokarzające dla narodu ustawy, którym przeciwni są wszyscy pozostali.







