Europa: Nie możemy ufać Ameryce

W ostatnim czasie czołowi europejscy politycy złożyli szereg deklaracji, których wspólnym mianownikiem jest krytyka zależności bezpieczeństwa Europy od amerykańskiego hegemona. Podczas corocznej konferencji francuskich ambasadorów w Pałacu Elizejskim prezydent Francji Emmanuel Macron stwierdził, że Europa nie może dłużej polegać na Stanach Zjednoczonych. Zamiast tego powinna poddać rewizji polityki bezpieczeństwa z uwzględnieniem wszystkich partnerów Unii, w tym również Rosji. Według Macrona tylko samodzielne zapewnienie sobie bezpieczeństwa może zapewnić Europie prawdziwą suwerenność.


W podobnym tonie wypowiadają się niemieccy przywódcy. Jeszcze w lipcu Angela Merkel stwierdziła, że Niemcy nie moga być zakładnikiem Stanów Zjednoczonych w sytuacji, gdy kraj ten prowadzi wojnę handlową z Europą. Zdaniem Merkel, Europejczycy powinni przejąć odpowiedzialność za swoją przyszłość bez oglądania się na supermocarstwo zza oceanu. W jej opinii upodmiotowienie Europy powinno odbyć się w przyjaznych stosunkach ze wszystkimi partnerami Wspólnoty, w tym również z Rosją. W ostatnich dniach myśl Merkel została rozwinięta przez ministra spraw zagranicznych Heiko Maasa. W jego opinii nadchodzący w USA Rok Niemiec jest dobrą okazją do „rekalibracji partnerstwa transatlantyckiego w sposób trzeźwy i krytyczny”.

Stosunki pomiędzy Waszyngtonem i jego europejskimi satelitami sukcesywnie pogarszają się od początku kadencji Donalda Trumpa. Największymi ciosami było wycofanie Stanów Zjednoczonych z paryskiego porozumienia klimatycznego, zerwanie nuklearnego paktu z Iranem, a także zwrot w kierunku protekcjonizmu handlowego. Ten ostatni czynnik jest szczególnie bolesny dla Niemiec, które mają nadwyżkę w handlu z Ameryką. Zdaniem Trumpa jest to niedopuszczalne w sytuacji, gdy Ameryka wydaje 4% PKB na zbrojenia, podczas gdy Berlin przeznacza na ten cel zaledwie 1% PKB.

(na podstawie rt.com i cnn.com opracował RS)

Leave a Reply