Adnan Mahmud, minister informacji w syryjskim rządzie, oskarżył Arabię Saudyjską i Katar – państwa arabskie sprzymierzone z blokiem zachodnim – o finansowanie i zaopatrywanie w broń zbrojnych band „syryjskiej opozycji”, odpowiedzialnych za akty terroru skierowane przeciw funkcjonariuszom państwa oraz ludności cywilnej.
– Kraje, które popierają terrorystyczne gangi, jak Katar i Arabia Saudyjska, są wspólnikami terroryzmu, wymierzonego w naród syryjski, i ponoszą odpowiedzialność za rozlew krwi. – oznajmił Mahmud. Poinformował również, że to „opozycyjne” gangi dokonały mordu na kobietach i dzieciach w Karm el-Zejtun i el-Adawije, dwóch dzielnicach miasta Homs. 11 marca odnaleziono tam ciała co najmniej 26 kobiet i 21 dzieci. Ofiary zbrodni zginęły m.in. przez zasztyletowanie lub poderżnięcie gardeł. Według ministra członkowie „opozycyjnych” ugrupowań chcących podzielić kraj sięgnęli po ten bestialski środek, by wywrzeć presję w celu podsycenia reakcji międzynarodowych przeciwko Syrii. Syryjska agencja prasowa SANA dopowiada: Zbrodnie popełnione przez gangi i transmitowane przez telewizje Al-Dżazira i Al-Arabija, która mają swoich specjalnych korespondentów wśród terrorystów działających w Syrii, zbiegają się z posiedzeniem Rady Bezpieczeństwa ONZ. Chodzi o dzisiejsze posiedzenie Rady Bezpieczeństwa, na którym amerykańska sekretarz stanu Hillary Clinton oraz ministrowie spraw zagranicznych Francji i Wielkiej Brytanii, Alain Juppe i William Hague, zaatakowali szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa za poparcie udzielane syryjskim władzom oraz zażądali od Rosji i Chin przejścia na stronę Zachodu w sprawie interwencji w Syrii.
„Syryjska opozycja” próbuje przypisać sprawstwo rzezi w Homs bliżej nie zidentyfikowanym, ale na pewno powiązanym z rządem „milicjom”. Jednocześnie otwarcie domaga się od zagranicy wszczęcia zbrojnej agresji na Syrię. George Sabra, członek „Narodowej Rady Syryjskiej” aspirującej do przywództwa nad „syryjską opozycją”, zaapelował na konferencji prasowej w Stambule o pilną międzynarodową i arabską interwencję wojskową oraz o ustanowienie na Syrią strefy zakazu lotów. Burhan Ghaljun, przewodniczący „Narodowej Rady Syryjskiej”, doprecyzował, że ataku na własne państwo oczekują od krajów, których przedstawiciele brali udział w konferencji „Przyjaciół Syrii” w Tunisie pod koniec lutego bieżącego roku.
10 marca syryjski prezydent Baszar al-Assad w rozmowie ze „specjalnym wysłannikiem ONZ ds. kryzysu syryjskiego” Kofim Annanem w Damaszku wyraził przekonanie, że rozwiązanie kryzysu w Syrii będzie niemożliwe, dopóki chaos w kraju sieją uzbrojone grupy terrorystyczne.
(Na podstawie PAP opracował A.D.)







