Brunei: kara śmierci za homoseksualizm, Zachód w szoku

Władze Brunei zbulwersowały zachodnie demokracje liberalne planując radykalne zaostrzenie przepisów penalizujących m. in. homoseksualizm, aborcję oraz zdradę małżeńską. Od 3 kwietnia nad członkami tak zwanej społeczności „LGBTQWERTYXYZ+” zawiśnie widno kary śmierci poprzez ukamienowanie. Aborcja będzie karana publiczną chłostą, a zdrada małżeńska – podobnie jak homoseksualizm – śmiercią. Prognozowany jest również gwałtowny spadek kradzieży, o ile ktoś nie zapragnie zostać „jednorękim bandytą”.

Przeciwko nowemu prawu w Brunei protestują władze Stanów Zjednoczonych. Departament Stanu wydał oświadczenie, w którym podkreślił „silny sprzeciw wobec pogwałcenia praw człowieka i dyskryminacji osób LGBTI w Brunei”. Z kolei były wiceprezydent USA Joe Biden określił nowe przepisy jako „przerażające i niemoralne”.

Do potępienia wewnętrznego prawa Bruei dołączył również kanclerz Austrii Sebastian Kurz, który karę śmierci za gejowski seks określił jako „okrutną i nieludzką”, wzywając sułtana Hassanala Bolkiaha do wycofania się z planowanej nowelizacji, a także wszystkie inne państwa, które posiadają równie „okrutne i nieludzkie” prawo.

Kanclerzowi Austrii wtóruje również sekretarz stanu MSZ Wielkiej Brytanii, określając decyzję władz Brunei jako „barbarzyńską” i podkreślając przywiązanie Wielkiej Brytanii do „ochrony praw LGBT+, które są prawami człowieka”.

W podobnym tonie wypowiadają się również m. in. władze Australii, Nowej Zelandii, a także amerykańscy celebryci oraz organizacje pozarządowe w rodzaju Amnesty International.

(na podst. Reuters, CNN, PAP)

Jeden komentarz

Leave a Reply