Sąd Najwyższy uchylił uniewinniające wyroki sądowe w stosunku do czterech z siedmiu polskich żołnierzy oskarżonych o popełnienie w sierpniu 2007 r. zbrodni wojennej w afgańskim Nangar Khel: ppor. Łukasza Bywalca, chor. Andrzeja Osieckiego, plut. Tomasza Borysiewicza i st. szer. Damiana Ligockiego. Podtrzymał natomiast wyroki uniewinniające w stosunku do starszych szeregowych Roberta Boksy i Jacka Janika oraz najwyższego rangą spośród oskarżonych, kpt. Olgierda C. (nie zgodził się na podanie nazwiska w mediach). Sprawy czterech wymienionych na początku żołnierzy zostały przekazane do ponownego rozpatrzenia sądowi pierwszej instancji.
Rozczarowanie decyzją Sądu Najwyższego wyraził urzędujący minister obrony narodowej, Tomasz Siemioniak. – Miałem nadzieję, że wszyscy żołnierze zostaną uniewinnieni. Liczę, że ponowne rozpatrzenie sprawy czterech oskarżonych nie będzie trwało tak długo jak dotychczasowy proces. – skomentował krótko minister. Oczekuje, iż ostateczny wyrok w sprawie czterech wciąż oskarżonych będzie podobny jak w przypadku tej pierwszej trójki. Podobne stanowisko zajęli wysocy dowódcy wojskowi w stanie spoczynku, gen. br. Waldemar Skrzypczak oraz gen. bryg. Sławomir Petelicki.
Źródło: „Rzeczpospolita”
Komentarz Redakcji: W medialnej nagonce na polskich żołnierzy, którą rozpętano w 2007 r., wiodącą rolę odegrali politycy: ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro oraz Antoni Macierewicz, „profesjonalny” szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego z partyjnego nadania. Rzecz działa się tuż przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi. Po kilku latach procesu sądowego, na którym w skandaliczny sposób żerowały kosmopolityczne media, sędziowie przynamniej zrehabilitowali oskarżonych o zbrodnię (choć zapewne nie zwróci im to poniesionych w życiu kosztów kilkuletniego publicznego poniewierania przez partyjne i dziennikarskie hieny). Rzeczoznawcy od samego początku przewidywali takie zakończenie procesu, wielokrotnie stwierdzając, iż nawet na podstawie cząstkowych informacji o wydarzeniach w Nangar Khel, które podano do wiadomości publicznej, popełnienie przez polskich żołnierzy zbrodni wojennej wydaje się co najmniej wątpliwe. Ostatnia decyzja Sądu Najwyższego każe niestety podejrzewać, że polityczny nacisk w tej sprawie nie zelżał z upływem czasu. I że pomimo zmiany partyjnego koloru rządu wciąż działają w Polsce siły, gotowe opluwać polski mundur, niszczyć dobre imię armii, zohydzać żołnierza w oczach rodaków – by zdobyć przychylność zagranicy oraz krajowej i międzynarodowej liberalnej opinii. (A.D.)








8 komentarzy