Powszechne oburzenie w Ekwadorze wywołała zapowiedź prezydenta Lenina Moreno o dopuszczeniu do stacjonowania i tankowania samolotów wojskowych USA na lotnisku w San Cristobal na Wyspach Galapagos. Samoloty USA, wedle prezydenta, miałyby monitorować nielegalne działania takie jak przemyt narkotyków lub nielegalny połów ryb. 17. czerwca decyzję potwierdził też ekwadorski minister obrony, Oswaldo Jarrin.
18. czerwca przed pałacem prezydenckim w Quito zgromadziły się dziesiątki protestujących przeciw łamaniu przez głowę państwa konstytucji z 2008 r., która zakazuje tworzenia obcych baz wojskowych na terytorium Ekwadoru. Były prezydent Rafael Correa skrytykował urzędującą głowę państwa, stwierdzając że Wyspy Galapagos „nie są lotniskowcem”, który można by przeznaczyć „na użytek gringos”. Również deputowany Carlos Vitteri wyraził obawę przed „scedowaniem choćby centymetra ekwadorskiego terytorium”.
(na podst. sputniknews.com opr. R.L.)








Jeden komentarz