W czwartek 11 lipca, w 76 rocznicę Krwawej Niedzieli, ukraińskie MSZ wydało oświadczenie, w którym potępiło mordy na ludności cywilnej na Wołyniu (Rzeź Wołyńska w dokumencie została określona jako „Tragedia Wołyńska”).
Według ukraińskiej dyplomacji wydarzenia te są „jedną z najbardziej tragicznych stron we wspólnej historii dwóch narodów”.
„Jesteśmy przekonani, że każde życie jest bezcenne. Dlatego oddajemy hołd wszystkim, którzy zginęli w wyniku Tragedii Wołyńskiej. Jednoznacznie i zdecydowanie potępiamy zbrodnie wobec ludności cywilnej: Ukraińców, Polaków, Żydów, Czechów i innych, którzy (w nich) ucierpieli” – podano w komentarzu na stronie internetowej MSZ w Kijowie.
Jednocześnie w oświadczeniu znalazło się potępienie „jednostronnej i upolitycznianej przez polskich polityków i dyplomatów oceną tragicznych wydarzeń z lat 1943-1944”.
Według MSZ Ukrainy prawda o tych wydarzeniach powinna być ustalana na podstawie „wiarygodnych materiałów archiwalnych”, a „próby manipulowania tragiczną historią, jej jednostronne traktowanie i wykorzystywanie w celach politycznych jest niedopuszczalne”.
MSZ w Kijowie wyraziło też przekonanie, że wkrótce dojdzie do wznowienia dialogu historyków z obu krajów, którzy zbadają sporne kwestie ze wspólnej przeszłości i przeanalizują je.
Rzeź Wołyńska była ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na ludności polskiej na Wołyniu, w wyniku którego zamordowanych zostało do 100 tys. ludzi.
Po zamachu stanu 2014 roku na Ukrainie odwołania do OUN-UPA stały się jedną z podstaw nowej ukraińskiej tożsamości narodowej. Przwywódcy tych organizacji, Stepan Bandera i Roman Szuchewycz są uznawani za bohaterów narodowych, banderowskie pozdrowienie jest oficjalnym pozdrowieniem w ukraińskiej armii, w wielu miejscowościach na budynkach administracji państwowej wiszą czerwono-czarne flagi.
Niestety, strona ukraińska po 2014 roku aktywnie kwestionuje ogrom zbrodni, dokonanych na Wołyniu w trakcie II wojny światowej. Ukraińscy historycy ciągle zaniżają liczbę ofiar mordów, polskim naukowcom są uniemożliwiane badania miejsc zbrodni, pojawiają się również tendencje obarczania winą za te wydarzenia politykę narodowościową Państwa Polskiego w dwudziestoleciu międzywojennym.
(na podst. tvp.info/oprac. Eugeniusz Onufryjuk)









Jeden komentarz