Wojska izraelskie planują zaatakować jemeński ruch Ansarullah, jak głoszą nowe doniesienia, to posunięcie ma być częścią prób niedopuszczenia kontaktu Hutich z Iranem podejmowanych przez reżim w Tel Awiwie.
Twór syjonistyczny przygotowuje się do uderzenia na Ansarullah i libański ruch oporu Hezbollah niedaleko cieśniny Bab al-Mandab oddzielającej Morze Czerwone od Zatoki Adeńskiej.
Wedle doniesień syjonistyczna agencja wywiadowcza, Mossad, oraz wywiad wojskowy reżimu w Tel Awawie miały szukać rzekomych punktów, przez które odbywa się dostarczenie irańskiej broni do Jemenu.
Niektóre z dronów i pocisków Hutich zostały przeniesione do Iraku zamiast w rzekomej próbie zmylenia „izraelskich” wojsk, które ma stać za serią bombardowań z ostatnich kilku tygodni wymierzonych w Siły Mobilizacji Ludowej Haszd al-Sza’abi.
Według Al-Jaridy oraz niektórych ekspertów do spraw Iraku za ataki na składy amunicji grupy rozsiane po całym terytorium irackim odpowiedzialny jest twór syjonistyczny.
Cała sprawa pasuje do wypowiedzi premiera reżimu w Tel Awiwie, Benjamina Netanyahu, który nie zaprzeczył pytaniom dziennikarza o to, czy Tel Awiw prowadzi działania w Iraku.
„Działamy przeciwko umocnieniu Iranu – również w Iraku” powiedział w wywiadzie z wiadomościami izraelskiego kanału 9 w czwartek.
(na podst. press.tv/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







