Przywódca jemeńskiego ruchu Hutich Abdulmalik Badreddin al-Huti oświadczył, że koncerny naftowe Zjednoczonych Emiratów Arabskich i ich „szklane miasta” są na celowniku.
Ostrzeżenia nastąpiło po sobotnich atakach na saudyjskie instalacje wojskowe, które według al-Hutiego były również przesłaniem do ZEA.
Al-Huti postawił Emiratom warunek, spełniając który ZEA uniknie ataków: Zjednoczone Emiraty Arabskie powinny oficjalnie ogłosić wycofanie się z niszczącej Jemen koalicji saudyjskiej i przestać mordować Jemeńczyków.
Przywódca Hutich ostrzegają, że formalne ogłoszenie o wycofaniu się wojsk ZEA z niektórych terenów Jemenu nie uchroni Emiraty od ataków na koncerny paliwowe.
Abdulmalik Badreddin al-Huti zaznaczył, że ataki na rafinerie w Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich są uzasadnione przez agresję i zbrodnie wojenne, których saudyjska koalicja dopuszcza się na Jemeńczykach od 2015 roku.
Jemeńscy bojownicy już wcześniej przeprowadzali udane ataki na pozycje na terenie Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W czerwcu 2018 roku brytyjskie MZS ostrzeżenie do podróżujących w związku z atakami Hutich.
W wojnie w Jemenie Zjednoczone Emiraty Arabskie wspierają południowojemeńskich separatystów z Ruchu Południowego i Tymczasowej Rady Południa.
(na podst. middleeastmonitor.com/opr. Eugeniusz Onufryjuk)








Jeden komentarz