„Co najmniej dziewięcioro cywilów zginęło, a sześcioro zostało rannych w ataku drona, który miał uderzyć w cele bojowników Państwa Islamskiego na wschodzie Afganistanu” – podała agencja AFP powołując się na oficjalne źródła, które miały przyznać się do pomyłki. Zdaniem lokalnych urzędników śmierć poniosło co najmniej 30 osób, a 40 zostało rannych.
Ofiary to rolnicy, którzy pracowali przy zbiorze orzeszków piniowych na wschodzie Afganistanu.
„Robotnicy rozpalili ognisko i usiedli wkoło. Wtedy zaatakował ich dron” – poinformował Agencję Reutera członek miejscowej starszyzny plemiennej, Malik Rahat Gul.
Według rzecznika policji w Nangarharze, Mubareza Atala w nalocie śmierć poniosło 15 osób, a sześć zostało rannych.
„Ten atak był wymierzony w bojowników Państwa Islamskiego, ale przez zginęli cywile” – przekazał Atal. Z kolei członek rady prowincji Adżmal Omar powiedział, że zabitych zostało około 30 osób.
W pierwszym półroczu 2019 r. większość cywilów, którzy zginęli w wyniku walk, została zabita przez Amerykanów i siły projankeskiego rządu Afganistanu.
(na podst. tvp.info/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







