Po raz kolejny Stanu Zjednoczone twierdzą, że siły prezydenta Syrii Baszara al-Asada „użyły broni chemicznej”.
Sekretarz Stanu USA Mike Pompeo ogłosił, że Syryjska Arabska Armia użyła chloru 19 maja w trakcie ofensywy w Idlib.
„Stany Zjednoczone nie pozwolą, by takie ataki pozostały bez odpowiedzi. Nie wolno tolerować ukrywania takiej zbrodni” – powiedział jankeski oficjel.
Jankesi wcześniej twierdzili, że mają „podejrzenia” o tym, iż atak z użyciem broni chemicznej w Syrii miał miejsce, lecz wstrzymano się z publikacją oświadczenia.
Jankeskie oszczerstwa rzucane przeciwko prezydentowi Syrii nie są czymś nowym. Prezydent Baszar al-Asad średnio raz w roku jest oskarżany o „użycie broni chemicznej przeciwko cywilom”.
Poprzedni prezydent USA Barack Obama powiedział, że użycie broni chemicznej było przekroczeniem czerwonej linii, ale ostatecznie zrezygnował z odwetu wojskowego. Donald Trump w odpowiedzi na atak z użyciem sarinu w kwietniu 2017 roku podjął decyzję o ataku rakietowym, w którym wykorzystano 59 pocisków manewrujących.
Pompeo nie poinformował, czy Stany Zjednoczone podejmą działania w związku z użyciem chloru.
(na podst. rp.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)








Jeden komentarz