W ostatnich tygodniach przez Boliwię przetoczyła się fala protestów. Władze oskarżają o ich inspirowanie Stany Zjednoczone i zarzucają Amerykanom dążenia do destabilizacji sytuacji w kraju. Odpowiedzią prezydenta Boliwii Evo Moralesa na te wydarzenia jest groźba zamknięcia amerykańskiej ambasady w La Paz. Wedle słów prezydenta: Jeśli ambasada amerykańska dalej będzie działała na szkodę Boliwii, tak jak ma to miejsce teraz, to lepiej będzie jeżeli zamkniemy ambasadę USA w Boliwii, ponieważ jesteśmy przeciwnikami imperializmu, kapitalizmu i neoliberalizmu.
Morales wielokrotnie krytykował politykę Stanów Zjednoczonych wobec Boliwii. Oskarżył także niektóre organizacje pozarządowe o prowadzeni działalności szpiegowskiej na rzecz USA. Poprzedni ambasador amerykański Philip S. Goldberg został wydalony z Boliwii w 2008 r. Przyczyną było oskarżenie go przez władze o działanie na szkodę kraju poprzez aktywne wspieranie przywódców ruchu domagającego się autonomii dla wschodniej części Boliwii.
(na podst. Press TV oprac. JS)








2 komentarze