USA: Trump postawiony w stan oskarżenia

Izba Reprezentantów poparła oba zarzuty stawiane prezydentowi Donaldowi Trumpowi w ramach procedury impeachmentu. Trump został trzecim prezydentem USA w historii postawionym w stan oskarżenia w związku z procedurą impeachmentu. Teraz prezydenta czeka proces w Senacie.

Demokraci od 2018 roku dysponują większością w Izbie Reprezentantów.

Za zarzutem nadużycia władzy zagłosowało 230 członków Izby Reprezentantów (przeciw było 197). Za zarzutem obstrukcji postępowania w ramach Izby Reprezentantów ws. impeachmentu zagłosowało 229 kongresmanów (przeciw było 198).

Przeciwko postawieniu Trumpa w stan oskarżenia zagłosowali wszyscy Republikanie w Izbie Reprezentantów, a także dwóch Demokratów – Collin Peterson i Jeff Van Drew. Z kolei Demokrata Jared Golden zagłosował przeciw postawieniu prezydentowi zarzutu obstrukcji postępowania ws. impeachmentu, ale poparł zarzut nadużycia władzy. Z kolei Tulsi Gabbard, biorąca udział w prawyborach u Demokratów, wstrzymała się od głosu w obu głosowaniach.

W dotychczasowej historii USA w stan oskarżenia postawiono tylko dwóch prezydentów – Andrew Johnsona w 1868 i Billa Clintona w 1998. Richard Nixon nie zdążył zostać postawiony w stan oskarżenia, ponieważ sam zrezygnował z urzędu w związku z aferą Watergate.

„Ten bezprawny, partyjny impeachment to polityczne samobójstwo dla Partii Demokratycznej” – powiedział Trump na wiecu w Michigan w czasie, gdy Izba Reprezentantów głosowała nad postawieniem go w stan oskarżenia.

„Próbują odwołać mnie od pierwszego dnia. Próbowali zrobić to zanim wystartowałem w wyborach” – dodał.

W czasie debaty nad zarzutami wobec Trumpa na forum Izby Reprezentantów spikerka Izby, Nancy Pelosi, oświadczyła, że kongresmani są tu, by „bronić demokracji dla ludzi”.

„Jeśli nie będziemy działać teraz, sprzeniewierzymy się naszym obowiązkom. To tragiczne, że bezmyślne działania prezydenta sprawiły, iż impeachment jest konieczny” – stwierdziła Pelosi.

W czasie dyskusji Republikanie oskarżali Demokratów o dążenie do nieuczciwego, ustawionego procesu, w celu anulowania wyników wyborów prezydenckich w 2016 roku. Sugerowali też, że Partia Demokratyczna zapłaci za to cenę w 2020 roku.

Lider Republikanów w Senacie Mitch McConnell oświadczył, że nie ma możliwości, by Trump został odwołany ze stanowiska.

Usunięcie Trumpa ze stanowiska wymagałoby głosów 2/3 senatorów. Oznaczałoby to, że za odwołaniem Trumpa musiałoby zagłosować co najmniej 20 republikańskich senatorów.

(na podst. rp.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)

Przeciwko plutokracji. Doktryny, idee i konflikty zbrojne w publicystyce Xportalu

Leave a Reply