Jako jeden z licznych przedstawicieli zachodniej prawicy, zamordowania gen. Kasema Sulejmaniego pogratulował Stanom Zjednoczonym AP przywódca Ligi i były minister spraw wewnętrznych Włoch, Matteo Salvini. Znany z wielokrotnych entuzjastycznych wypowiedzi na temat państwa żydowskiego w Palestynie, M. Salvini powiedział „Wolne kobiety i mężczyźni, w obliczu milczenia tchórzy we Włoszech i w Unii Europejskiej, muszę podziękować Trumpowi i amerykańskiej demokracji za wyeliminowanie jednego z najbardziej niebezpiecznych na świecie, pozbawionych zasad ludzi, islamskiego terrorysty, wroga Zachodu, Izraela, praw i wolności”.
M. Salvini znany jest jako ideowy wychowanek Stevena Bannona – ideologa kampanii prezydenckiej Donalda Trumpa, oddelegowanego prawdopodobnie nieformalnie do formatowania europejskiej prawicy w duchu projankeskim i prosyjonistycznym po tym gdy stał się zbyt dużym obciążeniem wizerunkowym dla prezydenta USA w Waszyngtonie. S. Bannon stał za inicjatywami Instytutu Dignitatis Humanae, który miał prowadzić w jednym z włoskich klasztorów katolickich „szkołę gladiatorów broniących Zachodu” dla prawicowych polityków europejskich, oraz organizacji The Movement mającej przygotować zwycięstwo „populistycznej fali” w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. Żadna z tych inicjatyw nie zakończyła się pełnym powodzeniem – w Polsce krytykował ją m.in. PiS, odmawiając współpracy z prorosyjską prawicą francuską, zainteresowanie wyrażały zaś osoby z Ruchu Narodowego – związane z demoliberalnym politykiem tego ugrupowania, Krzysztofem Bosakiem.
Przypadek M. Salviniego (oraz artykułującego podobne poglądy Geerta Wildersa z holenderskiej Partii Wolności, PVV) jest miarodajną przestrogą, jakiej moralnej, ideowej i politycznej degrengoladzie prędzej czy później ulega prawica atlantycka, prosyjonistyczna, okcydentalistyczna, „republikańska” i demoliberalna. Przestrogę tę powinni mieć na względzie przede wszystkim politycy polskiej Konfederacji.
(na podst. ansa.it, wiadomosci.onet.pl i inf. własnych opr. R.L.)







