Iran może wycofać się z układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej – zapowiedział szef irańskiego resortu spraw zagranicznych Dżawad Zarif.
„Jeśli państwa europejskie będą wciąż zachowywać się niestosownie lub prześlą akta do Rady Bezpieczeństwa ONZ, wycofamy się z układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej” – powiedział szef irańskiej dyplomacji Dżawad Zarif.
Ratyfikowany przez 190 państw traktat zabrania sygnatariuszom (ale nie Stanom Zjednoczonym, Rosji, Chinom, Wielkiej Brytanii i Francji) pozyskiwania broni nuklearnej, zezwalając im na rozwijanie pod nadzorem ONZ programów energetyki jądrowej. Jak dotąd z przedłożonego do ratyfikacji w 1968 r. układu wycofała się jedynie Korea Północna.
Z kolei rzecznik irańskiego MSZ Abbas Musawi odrzucając zarzuty państw europejskich zapewnił, że Teheran respektuje pakt nuklearny z 2015 r.
„Pomimo złej woli, którą widzimy ze strony niektórych państw europejskich, drzwi do negocjacji z nimi nie zostały zamknięte, ruch należy do nich” – powiedział Musawi zastrzegając, iż nie sądzi, by Iran był gotów do negocjacji na warunkach, które mają na myśli państwa Europy.
Iran podpisał pakt nuklearny z państwami Zachodu w 2015. W maju 2018 r. prezydent Donald Trump jednostronnie wycofał Stany Zjednoczone z porozumienia. Po kilku miesiącach USA nałożyły sankcje na Iran, a od maja 2019 roku wprowadziły bezwzględne embargo na import irańskiej ropy. Jankeski prezydent wzywał pozostałych sygnatariuszy do wycofania się z umowy i negocjowania z Iranem nowego porozumienia.
W zeszłym tygodniu przez Francję, Niemcy i Wielką Brytanię uruchomiony został mechanizm rozstrzygania sporów w ramach paktu nuklearnego z Iranem, mogący doprowadzić do nałożenia sankcji na Teheran.
(na podst. rp.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)








Jeden komentarz