Prezydent Recep Tayyip Erdogan w poniedziałek wezwał Rosję do przestrzegania zobowiązań umowy zawartej w Soczi w 2018 r. po tym, jak pięciu tureckich żołnierzy i trzech cywilów zostało zabitych w czasie ostrzału ze strony sił rządowych Syrii w regionie Idlib – ostatnim bastionie dogorywającej opozycji.
„Mam nadzieję, że wszyscy wypełnią swoje zobowiązania wynikające z umów z Astany i Soczi” – powiedział Erdogan na konferencji prasowej w Kijowie. – „To nie może tak dalej wyglądać [sytuacja w Idlb – przy. red.] a odpowiedź została dana. Zapłacą odpowiednią cenę i będą dalej płacić.”
Prezydent Turcji przemawiał podczas wizyty na Ukrainie, gdzie potwierdził swoje stanowisko w sprawie aneksu Krymu. Podczas konferencji prasowej z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim powiedział, że Ankara uznaje zajęcie Krymu przez Rosję za nielegalne i zapewnił o nieprzerwanym tureckim wsparciu dla suwerenności i integralności Ukrainy.
Tymczasem turecki minister spraw zagranicznych Mevlut Cavusoglu, podczas telefonicznej rozmowy ustalił ze swoim rosyjskim odpowiednikiem, Siergiejem Ławrowem, że obie strony dokładnie przyjrzą się sytuacji w Idlib.
(na podst. Al-Manar/opr. Dominika Kazubska)







