Samochód wjechał w grupę ludzi w okupowanej Jerozolimie raniąc 12 żołnierzy i dwie inne osoby – informują syjonistyczne siły okupacyjne. Policja podejrzewa, że samochód potrącił żołnierzy celowo i określa zdarzenie jako potencjalny atak ze stronu palestyńskiego ruchu oporu.
Policja poinformowała, że sprawca wypadku, do którego doszło na ulicy Davida Remeza, w pobliżu arabskich osiedli we wschodniej Jerozolimie, uciekł.
W pobliżu miejsca wypadku znajduje się teatr, kilka restauracji i barów.
Żołnierze ranni w wypadku zwiedzali miasto przed ceremonią złożenia przysięgi wojskowej, w jakiej mieli wziąć udział.
Jedna osoba poszkodowana w wypadku została przyjęta do szpitala z poważnymi obrażeniami.
Rzecznik policji w Jerozolimie poinformował, że sprawa traktowana jest jak atak terrorystyczny.
(na podst. rp.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







