Rzecznik jemeńskich sił zbrojnych generał brygady Jahja Sare potwierdził w piątek, że pociski i lotnictwo Republiki Jemenu zaatakowały w piątek wrażliwe cele w głębi saudyjskiego terytorium.
W piątkowym oświadczeniu jemeński wojskowy nazwał atak „działaniem odstraszającym trzeciego stopnia”.
Ze słów rzecznika jemeńskich sił zbrojnych wynika, że do ataku zostało użytych 12 dronów typu Samad-3, dwa skrzydlate pociski al-Quds i jeden pocisk dalekiego zasięgu typu Sulfikar.
Generał Jahja Sare potwierdził, że zniszczone zostały obiekty przemysłu naftowego i inne wrażliwe cele w saudyjskim mieście Janbu. Miasto znajduje się nad Morzem Czerwonym, w prowincji Medyna, 1000 kilometrów od granicy z Jemenem.
Rzecznik dodał, że atak o nastąpił w odwecie na ostatnią zbrodnię popełnioną przez agresorów w prowincji al-Dżauf, w której 53 cywilów zostało zabitych i rannych, w tym wiele dzieci.
Jemeński wojskowy podkreślił, że operacje odwetowe w głębi terytorium wroga zgodnie z prawem międzynarodowym mieszczą się w ramach uzasadnionych reakcji na amerykańsko-saudyjskie zbrodnie przeciwko ludności jemeńskiej.
Jahja Sare zapowiedział, że w przyszłości saudyjska koalicja może oczekiwać jeszcze dotkliwszych ataków. „Będzie ich jeszcze więcej, dopóki trwa agresja i blokada przeciwko naszemu krajowi:.
Miasto portowe Janbu jest jednym z najważniejszych strategicznych miast eksportu ropy naftowej w Arabii Saudyjskiej. Udany jemeński atak na cele w głębi Arabii Saudyjskiej oznacza kolejne wielkie zwycięstwo Jemenu, a także upokarzający cios w koalicję pod przywództwem Arabii Saudyjskiej, która pierwotnie zaatakowała Jemen w marcu 2015 r. myśląc, że wygra wojnę w kilka tygodni.
(na podst. uprising.today/opr. Eugeniusz Onufryjuyk)







