Radio Wolna Europa zapowiedziało, że po 27 latach wznowi nadawanie swoich audycji na Węgrzech, jak już wcześniej zrobiło w Bułgarii i Rumunii. Zadanie jankeskiej szczekaczki pozostaje takie same – sianie demoliberalnej propagandy, która według nich ma zwalczać „rządowe fake-newsy”.
Radio Wolna Europa zostało założone w 1949 r. w Nowym Jorku jako kolejne narzędzie w Zimnej Wojnie. Początkowo miało siedzibę w Monachium, w latach 90. rozważano jego likwidację, ostatecznie w 1995 r. rozgłośnię przeniesiono do Pragi. Jej działalność finansowana jest przez Kongres Stanów Zjednoczonych.
RWE funkcjonuje nadal, obecnie nadaje audycje w 26 językach, w 2019 r. USA przeznaczyły na działalność rozgłośni kwotę 124 mln dol.
W rozmowie z serwisem Politico Jamie Fly, szef RWE zapowiedział, że stacja zamierza wznowić swoją działalność także na Węgrzech. Po raz ostatni rozgłośnia była aktywna w tym kraju w 1993 r., zakończyła funkcjonowanie po tym, jak tzw. transformacja demokratyczna na Węgrzech została uznana przez amerykańskie władze za zakończoną. RWE, biorąc na siebie prawo do oceny stanu „wolności prasy” uważa, że na Węgrzech upowszechniają się niekorzystne zjawiska związane z działalnością mediów i dostępem informacji i dochodzi też do koncentracji wydawców w rękach tamtejszych elit rządzących z premierem Viktorem Orbánem na czele.
(na podst. onet.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







