„Rząd w Trypolisie jest zdeterminowany, aby przejąć kontrolę nad całą Libią” – zapowiedział w czwartek w Ankarze przywódca libijskiego rządu jedności narodowej (GNA) Fajiz Mustafa as-Saradż. Wcześniej siły rządowe przejęły kontrolę nad całym Trypolisem i jego przedmieściami.
„Nasza walka trwa i jesteśmy zdeterminowani, aby pokonać wroga, przejąć kontrolę nad całą naszą ojczyzną i unicestwić wszystkich, którzy zagrażają budowie obywatelskiego, demokratycznego i nowoczesnego państwa” – powiedział Saradż po spotkaniu z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem, który wspiera militarnie rząd w Trypolisie.
Przywódca GNA zaznaczył również, że nie zamierza brać udziału w ponownych rozmowach pokojowych, których wznowienie w środę ogłosiła ONZ. Saradż powiedział, że odmawia zasiadania „przy stole negocjacyjnym ze zbrodniarzem wojennym (Chalifą Haftarem), ponieważ on nigdy nie był partnerem w procesie politycznym”.
Erdogan ze swojej strony skrytykował kraje, wspierające Haftara, chociaż nie wymienił ich z nazwy. Chodziło mu o Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt, Rosję i Francję
Lotnisko dostało się w ręce sił Haftara w kwietniu 2019 roku. Przez ostatnie dwa tygodnie wojska prorządowe przeprowadzały na dużą skalę ataki naziemne i powietrzne w tym sektorze, a środowy decydujący atak przesądził o ich sukcesie. „Nasze siły w pełni wyzwoliły międzynarodowy port lotniczy w Trypolisie” – ogłosił po ostatecznej akcji rzecznik sił GNA Mohamad Gnunu.
W czwartek z kolei Gnunu oświadczył, że wojska rządowe po ponad roku przejęły kontrolę nad całym Trypolisem i jego przedmieściami. „Nasze bohaterskie siły mają pełną kontrolę nad granicami administracyjnymi aglomeracji Trypolis” – napisał na Facebooku. „Nasi żołnierze ścigają terrorystyczne bojówki poza murami Trypolisu” – dodał wiceminister obrony GNA Salah Namruch.
Według informacji rządu w Trypolisie zwolennicy Haftara schronili się na lotnisku Bani Walid, 170 km na południowy wschód od stolicy i w bazie lotniczej Al-Watija, 140 km południowy zachód od Trypolisu. Najbliższym celem sił GNA ma być teraz miasto Tarhuna, które „otoczone jest ze wszystkich stron”, a „jego upadek i powrót pod legalne rządy to kwestia czasu” – jak powiedział Mohamad al-Gamudi, jeden z dowódców wojsk rządowych na froncie w Trypolisie.
(na pods. Forsal.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







