W tworze syjonistycznym libański ruch oporu Hezbollah został określony jako „zagrożenie strategiczne dla Tel-Awiwu, któremu udało się wpłynąć na decyzję rządu bez żadnego strzału”.
Były syjonistyczny żołdak gen. Herszon Ha-Koen komentując siłę Hezbollahu stwierdził, że „armia syjonistyczna „bardzo się zmniejszyła i musi wybierać pomiędzy rożnymi zagrożeniami i kierunkami”. Według niego, żołdactwo tworu syjonistycznego noe jest w stanie stawić czoła nowej Intyfadzie bez jednostek rezerwowych, i równolegle bronić reżimu w Tel-Awiwie przez zagrożeniami z innych kierunków – Hezbollahu w Libanie, Hamasu w Gazie i ze strony Syrii.
Jak zauważył Ha-Koen, Hezbollah osiągnął wielkie sukcesy, zmusił syjonistycznych ekspertów od bezpieczeństwa odradzać reżimowi w Tel-Awiwie przeprowadzenie aneksji Zachodniego Brzegu, ponieważ teraz należy się skoncentrować na zagrożeniu ze strony libańskiego ruchu oporu.
(na podst. muslimpolitic.ru/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







