Naczelny dowódca irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (KSRI) twierdzi, że Iran pokazał swoją siłę, wysyłając tankowce z paliwem do Wenezueli, mimo gróźb ze strony administracji jankeskiego kacyka Trumpa.
„Pokazaliśmy naszą siłę, a jej największym przejawem było narzucenie naszej woli wrogom i przepłynięcie tankowców przez pełne morze z Zatoki Perskiej aż do Wenezueli” – powiedział w środę generał dywizji Hossejn Salami.
Dodał, że naród irański pokonuje problemy, stojąc na sczytach mocy i godności, zauważając, że kluczem do przezwyciężenia nieszczęść jest siła woli i wiara narodu.
W maju i czerwcu na wody Wenezueli wpłynęło pięć irańskich tankowców przewożących ponad milion baryłek paliwa, aby pomóc w ożywieniu rafinerii ropy naftowej w tym południowoamerykańskim kraju, który cierpi z powodu poważnego niedoboru paliwa spowodowanego sankcjami USA.
Dostawy paliwa z Iranu wprawiły w zakłopotanie Stany Zjednoczone, które nałożyły drakońskie sankcje zakazujące handlu zarówno z Iranem, jak i z Wenezuelą w celu sparaliżowania ich sektorów naftowych.
USA przywróciły sankcje gospodarcze wobec Iranu po tym, jak w maju 2018 roku Trump zrezygnował z przełomowego porozumienia w sprawie broni jądrowej.
(na podst. al-Masirah/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







