Były szef MSZ Polski, obecnie europoseł Witold Waszczykowski uważa, że priorytetem polskiej polityki zagranicznej powinno być „budowanie relacji” z USA. Swoje słowa Waszczykowski uzasadniał obawami przez rosyjską agresją.
„Rosjanie zdecydowali się na zaatakowanie Gruzji i Ukrainy, aneksję Krymu, z którym połączyli się wielkim mostem. Tutaj też można się spodziewać różnych wydarzeń. Jesteśmy na skraju Unii Europejskiej i NATO. Siłą rzeczy ponosimy koszty obrony reszty Europy. Te koszty muszą być dzielone. Uważamy, że Europa powinna partycypować w tej obronie. Jedyna odpowiedź, jaką otrzymujemy, pochodzi z USA. Alternatywy tutaj nie ma” – wskazał Witold Waszczykowski na antenie Radia Maryja.
„Każdą kwestię interesów, jakie mamy wspólnie z Amerykanami, możemy prześledzić pod kątem alternatywy, ale jej nie ma. Gdyby była, nasi przywódcy by ją uwzględniali” – dodał.
W tym samym wywiadzie Waszczykowski powiedział również, że uważa USA za „mocarstwo europejskie”:
„Stany Zjednoczone traktujemy jako mocarstwo, również europejskie, które zostało założone przez Europejczyków i ma na Starym Kontynencie interesy. My też mamy interesy w USA. Więzi transatlantyckie powinny być utrzymane. W związku z tym jest naturalne, że prezydent Donald Trump zaprosił w tej chwili przedstawiciela przyjaznego państwa, które chce utrzymać więzi transatlantyckie i chce kooperować ze Stanami Zjednoczonymi. To normalne, że najpierw szuka się jego opinii i z nim chce się porozumieć, zanim zacznie rozmawiać z tymi, którzy są niechętni współpracy transatlantyckiej – podkreśla były minister spraw zagranicznych” – powiedział Waszczykowski
(na podst. radiomaryja.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)








Jeden komentarz