Straty od organizowanych przez opozycjonistów zamieszek już wyniosły ponad 500 mln dolarów – taką informację upublicznił doradca prezydenta Białorusi Walery Bielski.
W swoim artykule, który został opublikowany przez agencję Belta, Bielski podkreśla, że apele o rozpoczęcie strajków są kierowane do dochodowych zakładów państwowych, robotnicy których zarabiają powyżej średniej krajowej. Jednocześnie, brak strajków na zakładach, które należą do sektora prywatnego.
„Na razie straty wynoszą 500 mln dolarów. W przyszłości będą one liczone w milionach, a atrakcyjność Białorusi jako miejsca do inwestowania zostanie zniszczona” – pisze Bielski.
Według Bielskiego, w wyniku zamieszek urazy odniosło około 150 funkcjonariuszy resortów siłowych.
W artykule znalazły się słowa, że przy wsparciu opozycyjnych mediów internetowych osoba bez pracy, nie posiadająca gospodarczego ani politycznego zaplecza [najwyraźniej chodzi tu o Swietłanę Cichanowską – prz. EO] zgrywa z siebie „przywódcę narodowego”.
(na podst. belta.by/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







