Wojska amerykańskie, wspólnie z kurdyjskimi terrorystami z tzw. Syryjskich Sił Demokratycznych utrzymują kontrolę nad częścią północno-wschodniej Syrii, koncentrując się wokół pól naftowych i gazowych w prowincjach Al-Hasaka i Dajr az-Zaur.
Amerykańska umowa naftowa z syryjskimi Kurdami łamie prawo międzynarodowe i jest wykorzystywany jako przykrywka dla nielegalnej polityki USA podważającej wysiłki pokojowe Damaszku, jak powiedzieli we wspólnym oświadczeniu rosyjscy i syryjscy wojskowi.
Nielegalna obecność USA i ich sojuszników w północno-wschodniej Syrii doprowadziła do grabieży zasobów naturalnych kraju i wywołała napięcia, jak stwierdzono we wspólnym oświadczeniu.
Wcześniej, sekretarz stanu Mike Pompeo powiedział Komisji Spraw Zagranicznych Senatu, że amerykańska firma naftowa zapewniła sobie porozumienie w sprawie modernizacji pól naftowych kontrolowanych przez kurdyjskich terrorystów.
Nazwa firmy nie została ujawniona, jednak rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło, że jest to Delta Crescent Energy.
Wojska amerykańskie wspólnie z kurdyjskimi terrorystami utrzymują kontrolę nad częścią północno-wschodniej Syrii, która zawiera większość zasobów ropy i gazu w kraju.
Rząd syryjski postrzega tam obecność USA jako naruszenie suwerenności i nielegalną próbę zajęcia syryjskich zasobów naturalnych.
(na podst. almasdarnews.com/opr. Eugeniusz Onufryjuk)
Komentarz Redakcji: W warunkach kruszenia się ładu jednobiegunowego jankeska polityka na Bliskim Wschodzie skupia przede wszystkim na rabowaniu regionu z jego zasobów terytorialnych i stopniowym pogrążaniu go w chaosie, stosując taktykę geopolitycznej „spalonej ziemi”, żeby uniemożliwić powstanie bliskowschodniego ośrodka siły lub wejście na Bliski Wschód nowych graczy, przede wszystkim Chin.
Świat w ogniu wojny. Doktryny, idee i konflikty zbrojne w publicystyce Xportalu







