Osetia Płd.: Wybory prezydenckie

Zwycięzcą niedzielnych wyborów prezydenckich w Osetii Południowej zostanie prawdopodobnie Leonid Tibiłow – były szef południowoosetyjskiego KGB, który zdobył 42.48% głosów.

Osetia Południowa ogłosiła niepodległość w 1991, uznawaną przez Rosję, Nikaraguę, Wenezuelę, Nauru oraz Abchazję i Naddniestrze. Od czasu wojny gruzińsko-rosyjskiej w 2008 roku pozostaje pod pełną kontrolą władz południowoosetyjskich i dąży do zjednoczenia z Osetią Północną, wchodzącą w skład Federacji Rosyjskiej.

Polskie MSZ w wydanym w sobotę oświadczeniu podkreśliło, że Rzeczpospolita Polska – w myśl zasady suwerenności i integralności terytorialnej Gruzji – nie uznaje legalności wyborów prezydenckich w Osetii Południowej.

Również szef dyplomacji UE, Catherine Ashton, stwierdziła, że Unia nie uznaje wyborów.

Według wstępnych nieoficjalnych danych, Tibiłow uzyskał około 46 procent głosów. Na razie nie wiadomo, czy nie będzie potrzebna druga tura głosowania. Rosyjskie media poinformowały, że Tibiłow wysunął się na czoło ubiegających się o najwyższy urząd w Osetii Południowej. Rozgłośnia radiowa Echo Moskwy twierdzi, że Tibiłow ma znaczną przewagę nad swoimi trzema rywalami. Według nieoficjalnych danych, frekwencja wyborcza wyniosła ponad 60 procent. Do głosowania uprawnionych było ponad 30 tysięcy wyborców.

Była to powtórka wyborów prezydenckich. Głosowanie, które odbyło się w listopadzie ubiegłego roku, unieważnił Sąd Najwyższy Osetii Południowej.

(Na podst. polskieradio.pl, rt.com oprac. M.P.)

Komentarz Redakcji: Uśmiech politowania budzi stanowisko „polskiego” MSZ, jak zawsze (niezależnie od rządzącej aktualnie ekipy…) przedkładającego interesy Zachodu nad polskie oraz powołującego się na „zasadę suwerenności i integralności terytorialnej” (sic!), którą miało za nic uznając „niepodległość” bandyckiej i zbrodniczej kosowskiej republiczki.

(M.P.)

4 komentarze

Leave a Reply