USA: Oscary nie dla filmów bez LGBT i mniejszości rasowych

Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej ogłosiła nowe zasady tego, jakie obrazy będą mogły walczyć o nagrodę Oscar w kategorii najlepszy film. Stopniowe wdrożenie tych zasad ma się zacząć w roku 2022, a przy okazji 96. Ceremonii Oscarowej w 2024 roku mają one całkowicie wejść w życie.

Według nowych zasad, aby zostać mianowanym do Oscara w kategorii najlepszy film, obraz będzie musiał spełnić dwa z czterech warunków:

  • Przynajmniej jeden z odtwórców roli głównej lub znaczącej roli drugoplanowej musi mieć inny niż biały kolor skóry.
  • 30% obsady ról drugoplanowych i epizodycznych ma być grana osoby z przynajmniej dwóch z poniższych grup: kobiety, dewianci seksualne, osoby rasy innej niż biała, osoby niepełnosprawne.
  • Główny wątek fabularny ma być związany z jedną z tychże grup.

Nowe standardy mają być spełniane również przez producentów filmów. Co-najmniej dwie sfery dotyczące produkcji filmu powinny być kierowane przez osobę z powyższych grup. Wielkie studia muszą posiadać program płatnych staży oraz organizować szkolenia dla: kobiet, niepełnosprawnych, mniejszości etnicznych lub dewiantów seksualnych. Te same zasady dotyczą działów odpowiedzialnych za kontakty z widownią i publicznością

(na podst. filmweb.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)

Komentarz Redkacji: Nowe zasady nominacji na najlepszy film są odzwierciedleniem nowego typu dyktatu liberalnej hegemonii: formalnie nikt nie zabrania bycia politycznie niepoprawnym, ale ceną za to jest egzystencja na obrzeżach społeczeństwa. Tu mamy próbę z forsowaną zmianą w całej branży, który zbyt powoli dostosowuje się do wymogów liberalnej hegemonii. Musimy przyzwyczaić się do tych narzędzi promowania i egzekwowania założeń liberalizmu. Należy też zawsze pamiętać, że problemem nie jest ta czy inna decyzja Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej, tylko hegemonia USA i ideologii demoliberalnej. Jeżeli ktoś uważa, że da się realizować tradycjonalistyczną czy konserwatywną politykę u boku USA, ten zdaje się nie zauważać, iż to właśnie Ameryka jest epicentrum, skąd zgniłe owoce postmodernizmu przenikają do innych części świata.

Leave a Reply