„Pamiętając, że USA, Rosja i Francje ignorowały tę kwestię prawie przez 30 lat, jest to nieakceptowalne, żeby brały udział w poszukiwaniu rozwiązań teraz” – powiedział Erdogan w przemówieniu przez parlamentem Turcji. Erdogan dodał, że jego zdaniem pokój nastanie po przejęciu kontroli nad spornym terytorium przez Azerbejdżan. Jego zdaniem, „ormiańscy okupanci” mają opuścić Karabach.
Jest to odpowiedź prezydenta Turcji na apel tych trzech państw dot. konfliktu na Kaukazie Południowym:
„Wzywamy do natychmiastowego zaprzestania działań bojowych. Apelujemy również do przywódców Armenii i Azerbejdżanu natychmiastowo, bez warunków wstępnych, wznowić pertraktacje pokojowe” – czytamy we wspólnym oświadczeniu Francji, Rosji i USA. Te trzy kraje przewodniczą Grupie Mińskiej OBWE, która od ponad 28 lat zajmuje się konfliktem w Karabachu.
Obecnie trwające walki azerbejdżańsko-armeńskie są najciężymi od 2016 r. Od pierwszych dni konfliktu Turcja oświadczyła, że będzie wspierać Azerbejdżan wszelkimi dostępnymi środkami.
(na podst. bbc.com/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







