Kirgistan: Opozycja ogłasza przejęcie władzy

Ludowa Rada Koordynacyjna, powołana przez kilka partii opozycyjnych w Kirgistanie, oświadczyła, że przejmuje uprawnienia państwowe i rozwiązuje parlament. Agencja Reutera pisze o rozłamie w szeregach opozycji, której część dążyła do przekazania jej władzy przez parlament.

Grupy opozycyjne opanowały we wtorek większość aparatu rządowego w Kirgistanie po szturmie na budynki administracji centralnej podczas protestów po niedzielnych wyborach parlamentarnych, wygranych przez dwie partie proprezydenckie i związane z establishmentem.

Jednak prezydent kraju Suronbaj Dżinbekow utrzymał się u władzy, pomimo niepokojów – pisze Agencja Reutera. We wtorek Centralna Komisja Wyborcza unieważniła wyniki niedzielnych wyborów.

We wtorek Sadyr Dżaparow, opozycyjny wobec dotychczasowego rządu Kirgistanu polityk, został powołany przez parlament tego kraju na nowego premiera – podała agencja RIA-Nowosti. Poprzedni premier Kubatbek Boronow ustąpił na fali protestów po niedzielnych wyborach parlamentarnych, które ostatecznie unieważniono.

Zaniepokojenie sytuacją w Kirgistanie wyraziła Rosja, która jest bliskim sojusznikiem tego państwa. Zarówno Dżinbekow, jak i główne grupy opozycyjne popierają bliską współpracę z Moskwą – wskazuje Reuters. Rosyjska ambasada oświadczyła, że wspiera rozwiązanie kryzysu w Kirgistanie za pomocą środków prawnych, przy zapewnieniu stabilności kraju i bezpieczeństwa jego mieszkańców.

Według zachodnich obserwatorów wyborczych, podczas niedzielnego głosowania dochodziło do kupowania głosów – pisze Reuters. W wyborach do 120-osobowego parlamentu prawie połowę głosów miały zdobyć dwa ugrupowania. Partia Birimdik (Jedność), blisko związana z prezydentem Dżinbekowem, oraz ugrupowanie Mekenim Kirgistan (Ojczyzna Kirgistan) kojarzone z Rajymbekiem Matraimowem – wpływową postacią życia publicznego.

(na podst. pap.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)

Komentarz Redakcji: Kirgistan jest członkiem OUBZ i Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej. Zamieszki w Kirgistanie, które miały miejsce w tym samym czasie co protesty na Białorusi i konflikt zbrojny na Zakaukaziu wygląda na próbę destabilizacji kolejnego kraju z rosyjskiej „bliskiej zagranicy” i dezorganizacji eurazjatyckich organów integracyjnych, wykorzystując słabość kirgiskiej władzy wykonawczej. System polityczny Kirgistanu jest mocno powiązany z tradycyjnymi klanami, które toczą walki o władze. Poza tym zachodnie fundacje i ambasady prowadzą działania na rzecz rozwoju demokracji liberalnej, organizując i finansując różne „warsztaty” i „szkolenia”. Z innej strony geograficznie Kirgistan jest niejako „wciśnięty” pomiędzy Rosję i Chiny, i jest zmuszony do współpracy ze swoimi wielkimi sąsiadami, co nie pozostawia Biszkekowi dużego pola na manewry geopolityczne.

Leave a Reply