„W ciągu ostatniej doby policjanci pouczyli 2 570 osób za niestosowanie się do obowiązku zakrywania ust i nosa, a w stosunku do 621 nałożyli mandaty karne” – poinformował rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka. Funkcjonariusze w ciągu doby sprawdzili też 176 tys. osób na kwarantannie i stwierdzili 590 uchybień.
Jak poinformował PAP w piątek rzecznik komendanta głównego Policji, funkcjonariusze – odkąd podjęli działania związane ze zwalczaniem epidemii COVID-19 – sprawdzili już prawie 17,5 mln osób skierowanych na kwarantannę:
„To ogromna liczba sprawdzeń i ogrom pracy dla policjantów, pamiętajmy o tym. Jest to zadanie, które cały czas wykonujemy, dokonując wyrywkowych sprawdzeń. Przypominamy, że cały czas obowiązuje w Polsce stan epidemii” – podkreślił.
Ostatniej doby – jak podał insp. Ciarka – sprawdzono ponad 176 tys. osób skierowanych na kwarantannę. – „W ok. 590 przypadkach stwierdziliśmy uchybienia kwalifikujące się do wyciagnięcia konsekwencji prawnych. Przypominamy, że Powiatowy Państwowy Inspektor sanitarny na osoby uchylające się od kwarantanny może nałożyć karę pieniężna do 30 tys. zł” – zaznaczył.
„Pamiętajmy o tym, aby nie zdziwiła nas ewentualna kara wymierzona przez Państwową Inspekcje Sanitarną” – przestrzegł rzecznik KGP.
Wiceminister zdrowia Wlademar Kraska zapowiedział natomiast „natychmiastowe kary” za brak maseczki na ustach i nosie:
„Nie będziemy tolerować noszenia maseczki pod brodą czy pod nosem. Odeszliśmy od upominania. Będziemy karać natychmiast mandatem do 500 zł. Będziemy również egzekwować noszenie maseczek przez osoby obsługujące w sklepach. Tutaj sankcja może wynieść do 30 tys. –” – powiedział wiceminister na antenie Polskiego Radia 24.
Wiceminister, mówiąc w piątek o bardziej restrykcyjnym egzekwowaniu obostrzeń, zaznaczył, że minął okres upominana i zwracania uwagi przez służby. Podkreślił, że kary będą nakładane nie tylko za brak maseczki, ale również za jej nieprawidłowe noszenie, czyli pod brodą czy pod nosem.
(na podst. dorzeczy.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







