Chińska firma GW złożyła wniosek do Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego (International Telecommunication Union, ITU) o alokację pasm dla dwóch sieci satelitarnych GW-A59 i GW-2, które łącznie mają umieścić na orbicie okołoziemskiej 12 992 satelity zapewniające dostęp do internetu. Dotychczas Państwo Środka rozwija składającą się z 864 satelitów sieć Hongyun która ma wspomagać łączność w peryferyjnych i słabiej zaludnionych regionach Chin, oraz złożoną z 320 satelitów sieć Hongyan obsługującą łączność na statkach i samolotach. Wszystkie chińskie firmy rozwijające zdolność telekomunikacyjną Pekinu są firmami państwowymi. W początkowym stadium, chińskie inwestycje zostaną skierowane ku azjatyckim, bliskowschodnim, afrykańskim i eurazjatyckim krajom Cyfrowego Jedwabnego Szlaku.
W tyle za Państwem Środka pozostaje jankeski projekt Starlink rozwijany przez firmę SpaceX kierowaną przez Elona Muska, w ramach której wyniesiono dotychczas na orbitę okołoziemską 775 satelitów, docelowa ich liczba ma zaś sięgać 12 tysięcy. Mniej ambitne są projekty jankeskiej firmy OneWeb, która wysłała na orbitę 75 satelitów, docelowo zaś planuje 2000, oraz Amazona, który w ramach mającej sobie liczyć 3236 satelitów sieci Kuiper ma zapewniać łączność w ramach internetu rzeczy (Internet of Things, IoT).
(na podst. urania.edu.pl/tech.wp.pl/komputerswiat.pl/opr. RL)
Komentarz Redakcji: USA realizuje liberalny model rozwoju cywilizacji, w oparciu o podmioty prywatne. Chiny realizują model wspólnotowy, w oparciu o państwo. Wyzwaniem dla tego pierwszego jest stosowna koncentracja kapitału i mobilizacja zasobów. Wyzwaniem dla drugiego – zachowanie stosownej dynamiki i innowacyjności, przy ograniczonej konkurencji wewnętrznej. Zwieńczeniem modelu pierwszego może być świat kontrolowany i eksploatowany przez prywatne korporacje dla celów komercyjnych. Zwieńczeniem modelu drugiego – kontrola i moderowanie życia społecznego przez władze państwowe. Korporacje prywatne reprezentują subiektywny interes partykularny, państwo zaś obiektywne dobro całej wspólnoty politycznej. Model chiński bliższy jest zatem standardom sprawiedliwości i należy go popierać. W Europie jest to tym bardziej aktualne, że model chiński przypomina, będący zwieńczeniem filozofii i cywilizacji europejskiej, model pruski, w nieco zmodyfikowanej wersji realizowany też przez państwa i ruchy faszystowskie. (RL)








Jeden komentarz