Dzisiaj nad ranem przed siedzibą Demokratycznej Partii Kurdystanu (KDP) zebrali się demonstranci. Nad zebranymi powiewały liczne flagi Sił Mobilizacji Ludowek, wiele osób miało ze sobą także portrety Sulejmaniego i Muhandisa.
Setki demonstrantów przeszło obok punktu bezpieczeństwa i wdarło się do biura Demokratycznej PartiiKurdystanu (KDP), która zarządza kurdyjskim regionem autonomicznym w północnym Iraku. Część pomieszczeń została spalona.
Protestujący palili flagi kurdyjskie, podczas gdy inni nosili plakaty przedstawiające irańskiego generała Kasema Suleimaniego i Abu Mahdiego Al-Muhandisa, którzy zginęli w amerykańskim ataku dronów w Bagdadzie w styczniu tego roku. Również z budynku zostały wyniesione portrety Masuda Barzaniego, przywódcy tej kurdyjskiej partii i byłego prezydenta autonomicznego kurdyjskiego terytorium.
Akcja protestu była odpowiedzią ze strony Irakijczyków na wywiad Huszjara Zibariego, członka Politbiura KDP oraz byłego ministra spraw zagranicznych Iraku (2003-2014). Podczas wywiadu krytykował Siły Mobilizacji Ludowej o ataki na amerykańską ambasadę oraz międzynarodowe lotnisko w Bagdadzie oraz wezwał premiera Kazimiego do usunięcia jednostek Sił Mobilizacji Ludowej z kluczowych placówek w Bagdadzie,
(na podst. arabnews.com/Puls Lewantu/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







