Obalony w skutek inspirowanego przez jankesów przewrotu prezydent Boliwii Evo Morales, przebywający na wygnaniu w Argentynie, powiedział, że USA i ich wasale podejmują działania by zapobiec jego powrotowi mimo wezwań do odzyskania władzy, płynące z jego ojczyzny.
“Stany Zjednoczone starają się, żebym nie wrócił. Pragniemy wolności, która jest celem ludu…. Naszym zamiarem jest polityczne, kulturowe, społeczne i nawet ekonomiczne wyzwolenie Boliwii. Jako rząd i lud chcemy zrobić ważny krok i przejść do industrializacji po nacjonalizacji, ale oni [jankesi – red]. tego nie lubią” – powiedział.
Morales również skrytykował oświadczenie tymczasowej prezydent Jeanine Anez, mówiąc, że reprezentuje ona mentalność kolonialną:
“Ludzie są zjednoczeni przeciwko jej słowom. Podczas zgromadzeń, wieców, itp. pokazali, że są silniejsi i bardziej czujni niż kiedykolwiek i że są świadomi naszych wysiłków na rzecz odbudowy demokracji i pokoju.
Morales, pierwszy prezydent Boliwii indiańskiego pochodzenia, piastował swój urząd przez 14 lat i zapoczątkował erę bezprecedensowej stabilności i wzrostu w tym południowoamerykańskim kraju.
Starał się nacjonalizować wydobycie litu w Boliwii, ale w listopadzie ubiegłego roku został zmuszony do dymisji pod naciskiem wojska i po tym, jak opozycja zakwestionowała jego zwycięstwo w przeprowadzonych miesiąc wcześniej wyborach prezydenckich.
(na podst. Presstv.com/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







