Polska: „Duda proponuje eutanazję chorych dzieci”

Jako jeden z niewielu hierarchów rzymskokatolickich, głos w obecnym kryzysie na tle ochrony życia poczętego zabrał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp. Stanisław Gądecki. Hierarcha z zadowoleniem przyjął orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego, w którym uznano aborcję eugeniczną za niezgodną z Konstytucją, zaniepokojony jest jednak nieopublikowaniem tego wyroku.

„Człowiek prawego sumienia nie może odmawiać prawa do życia komukolwiek, zwłaszcza z powodu jego choroby” stwierdził arcybiskup. Katolik nie może poprzeć propozycji nowelizacji ustawy o ochronie płodu ludzkiego przedłożonej przez Andrzeja Dudę, gdyż jest ona propozycją nowej formy eutanazji, polegając na selekcjonowaniu osób ze względu na możliwość przeżycia. W praktyce nowelizacja traktowana byłaby rozciągliwie i stan faktyczny w dziedzinie ochrony życia nienarodzonych pozostałby niemal nie zmieniony, co najwyżej spod groźby uśmiercenia wyłączone byłoby dzieci z podejrzeniem zespołu Downa. Według arcybiskupa, zabijanie chorych dzieci to „kultura odrzucenia”, której nie może zaakceptować Kościół rzymskokatolicki.

Warto też odnotować, że głosowanie przeciwko prezydenckiej nowelizacji zapowiedział Robert Winnicki, zaś glosy krytyczne wobec PiS i Andrzeja Dudy pojawiły się też w Radio „Maryja”. Z kolei dezaprobatę musi budzić wplecenie przez abp. Gądeckiego jego argumentacji w narrację „prawoczłowieczą” i demoliberalną.

(na podst. wiadomosci.onet.pl/ekai.pl/opr. RL)

Komentarz Redakcji: Nasza redakcja zawsze jednoznacznie stać będzie po stronie życia, przeciwko zabijaniu niewinnych – zarówno tych na prenatalnym etapie ich życia, jak i na etapach późniejszych. Zawsze też będziemy jednoznacznie stać przeciwko reżymowi demoliberalnemu, rządzącej w jego ramach oligarchii, jak i kłamliwej demagogii „praw człowieka”, w imię których zabija się niezliczone rzesze ludzi zarówno dorosłych, jak i już w łonie matek. Nie wierzymy w możliwość pozbycia się któregoś z wymienionych tu rodzajów zła, bez pozbycia się równocześnie drugiego z nich – konsekwentna ochrona życia jest możliwa tylko poza demoliberalizmem, a odrzucenie demoliberalizmu ma służyć ochronie życia. Pora by tę prostą współzależność zrozumieli także polscy „prawicowcy” i „obrońcy życia”. (RL)

Leave a Reply