Około 50 osób aresztowano w Nowym Jorku podczas zadym, które towarzyszyły demonstracjom po wyborach. W Portland aresztowano 10 osób i zabezpieczono między innymi fajerwerki, młotki oraz strzelbę.
Gubernator stanu Oregon, w którym leży Portland, Kate Brown wysłała na ulice żołnierzy Gwardii Narodowej po tym gdy doszło do „eskalacji przemocy”. – Do zamieszek dochodziło głównie na przedmieściach. Zatrzymaliśmy 10 osób – przekazał rzecznik lokalnej policji.
W Portland dochodziło w ostatnim czasie do zamieszek wywołanych przez aktywistów ruchu Black Lives Matter po śmierci czarnoskórego George’a Floyda, który zmarł podczas policyjnej interwencji.
Powyborcze demonstracje odbywały się w wielu miastach. Ich uczestnicy domagali się szybkiego i uczciwego przeliczenia głosów. Ludzie wyszli na ulice między innymi w Atlancie, Detroit, Minneapolis i Oakland. W Nowym Jorku aresztowano około 50 osób, zaś w Denver – 4.
Joe Biden prowadzi po przeliczeniu większości głosów w wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Kandydat Demokratów potrzebuje do ostatecznego zwycięstwa wygranej w dwóch stanach. Z kolei ubiegający się o reelekcję prezydent Donald Trump musiałby wygrać jeszcze w czterech stanach, aby zdobyć reelekcję.
Do policzenia pozostały jeszcze głosy w sześciu stanach. Według prognoz, w Arizonie i w Nevadzie prowadzi Joe Biden, a w Pensylwanii przewaga prezydenta Donalda Trumpa zmniejsza się. Dzisiaj około godziny 18 polskiego czasu powinny być znane wyniki z Nevady, a do tego czasu prawdopodobnie policzone zostaną także głosy w Arizonie.
(na podst. tvp.info/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







