Jak informuje portal Wirtualna Polska, wyciekły adresy tajnych placówek ABW. Lista adresów placówek służb specjalnych pojawiła się w opublikowanej przez agencję dokumentacji przetargu na dostawę energii elektrycznej.
Według danych portalu, poza jawnymi adresami delegatur ABW w dokumentacji pojawiły się również adresy niejawne. Wszystkie dane znalazły się na liście adresów, do których dostarczona ma być energia elektryczna.
Wśród adresów ujawnionych przez ABW znalazły się siedziby cywilnych instytucji, które oficjalnie nie mają żadnego powiązania ze służbami specjalnymi. Może to oznaczać, że były to jedynie „przykrywki” dla działalności kontrwywiadowczej. Ich dekonspiracja może stanowić zagrożenie ze strony wywiadów innych krajów.
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego dostrzegła popełniony błąd i usunęła dokumentację ze swoich stron. Plik był jednak dostępny wystarczająco długo, by móc wpaść w niepowołane ręce.
Zapytany przez SE odnośnie wycieku przedstawiciel ABW skomentował fakt ujawnienia tajnych danych w następujący sposób: „Ogłoszenie o zamówieniu przetargowym (…) zostało zamieszczone zgodnie z procedurą i na podstawie przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych. Postępowanie prowadzone jest w trybie przetargu nieograniczonego. W załączniku do ogłoszenia przetargowego znalazły się adresy budynków, którymi gospodaruje ABW. Agencja zarządza wieloma obiektami, których lokalizacje nie są – bez istotnego powodu – udostępniane opinii publicznej. Podanie dokładnej lokalizacji obiektu, do którego dostawca powinien dostarczyć energię elektryczną miało, z naszej perspektywy, uprościć procedurę przetargową i skrócić czas postępowania” – czytamy w odpowiedzi.
(na podst. wp.pl/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







