Łukaszenka: „70% moich kompetencji można przekazać rządowi i parlamentowi”

Prezydent Białorusi zaproponował nowy sposób funkcjonowania, w którym projekty ustaw miałyby być proponowane przez rząd, przyjmowane przez parlament i na koniec podpisywane przez głowę państwa.

Prezydent Białorusi jest przekonany, że około 80% uprawnień głowy państwa mogą zostać przekazane rządowi i parlamentowi.

„Lud i społeczeństwo chcą zmian i skoncentrowały się na prezydencie i jego kompetencjach. Wyjściem z tego jest zmiana konstytucji” – cytuje wypowiedź Łukaszenki agencja BelTA.

„Niedawno doszliśmy z parlamentem do porozumienia, że przekazanie 70-80% uprawnień prezydenta parlamentowi, rządowi czy innym strukturom jest do zrealizowania bez burzenia ładu konstytucyjnego” – powiedział Łukaszenka.

Łukaszenka zaproponował nowy sposób współpracy, w który, rząd będzie wypracowywał projekty ustaw, parlament nad nimi debatował i je przyjmował, a prezydent będzie przyjęte ustawy podpisywał:

„Te kwestie, które zostały rozpisane na setki stron i wysłane prezydentowi, leżą w gestii rządu i parlamentu’ – uważa Łukaszenka – „Więc je rozwiązujcie jak w cywilizowanych krajach: rząd rozpatruje te kwestie biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności i dziury budżetowe, a parlament niech debatuje, dokonuje decyzji na poziomie ustaw i podaje ustawy do prezydenckiego podpisu. Dlatego powiedziałem, że jestem gotów was wysłuchać, ale decydować będzie wy” – dodał.

Łukaszenka zapowiedział, że kwestia przekazania kompetencji zostanie rozwiązana przed kolejnym Wszechbiałoruskim Kongresem Ludowym pod koniec bieżącego – na początku następnego roku.

(na podst tass.ru/opr. Eugeniusz Onufryjuk)

Komentarz Redakcji: Na łamach xportal.press nie raz pisaliśmy, że tegoroczne wydarzenia na Białorusi spowodują zmiany w tamtejszym systemie politycznym. Wszystko wskazuje na to, że zmiany będą polegać na osłabieniu pozycji głowy państwa i na wzmocnieniu rządu i parlamentu. Jeżeli te zmiany rzeczywiście będą takie, jak je teraz przedstawia Łukaszenka, to można stwierdzić, że już przegrał – kwestią czasu będzie, aż Białoruś stanie się kolejnym prozachodnim, demoliberalnym państwem w Europie Wschodniej.

Leave a Reply