Po rozmowie z prezesem Jarosławem Kaczyńskim, były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski poinformował, że pozostaje w klubie PiS. Poseł zapewnił przy tym, że w kwestii „piątki dla zwierząt” on, jak i szef partii, pozostali przy swoich zdaniach. Ardanowski wytłumaczył, że nie chciał narażać jedności Zjednoczonej Prawicy, co mogłoby się stać po jego odejściu z klubu.
Ardanowski przyznał, że był już zdecydowany na utworzenie koła i zebrał do tego wystarczającą liczbę posłów (trzech).
„Mogłem też odejść i zostać posłem niezrzeszonym, jednak po długiej, prawie dwugodzinnej rozmowie z Kaczyńskim podjąłem decyzję, że na razie pozostaję w klubie PiS, choć byłem zdeterminowany, żeby z tego klubu wystąpić” – tłumaczył Ardanowski.
Odnosząc się do wystąpienie z klubu PiS posła Lecha Kołakowskiego powiedział, że on stawia mocno na szefa AgroUnii Michała Kołodziejczaka, natomiast on uważa, że jeżeliby Zjednoczona Prawica odeszłaby od ustawy „piątka dla zwierząt”, to można nadal realizować program rolny Prawa i Sprawiedliwości, którego on był współautorem.
(na podst. polsatnews.com/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







