Przewodniczący regionalnej autonomii narodowo-kulturowej Tatarów Krymskich Ejwaz Emurow wezwał władze tureckie, żeby „nie pogrążać się w awanturach politycznych, lecz z odwagą uznać przynależność Krymu do Rosji”.
„Wszyscy rozumieją, że nie ma takiej siły, która zmusiłaby Rosję zrezygnować z Krymu, ani zmienić decyzję jego mieszkańców. Dlatego Turcja powinna nie pogrążać się w awanturach politycznych, tylko uznać, że Krym jest częścią Rosji”.
Wcześniej szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu oświadczył w rozmowie z ukraińskim ministrem spraw zagranicznych, że Ankara popiera kijowską inicjatywę „platformy krymskiej”. Cavusoglu również stwierdził, że Turcja zamierza kontynuować współpracę z Ukrainą w sferze przemysłu obronnego i kooperacji wojskowej.
(na podst. ria.ru/opr. Eugeniusz Onufryjuk)







