Rada Bezpieczeństwa Narodowego dyskutowała nad założeniami zapowiedzianej reformy systemu dowodzenia Sił Zbrojnych RP. Według wstępnych informacji, w jego nowej strukturze Sztab Generalny zajmie się planowaniem strategicznym, a za dowodzenie będą odpowiadać dwa dowództwa – jedno za sprawy bieżące i wyposażenie armii, drugie za działania za granicą, w razie kryzysu lub wojny.
– Reforma systemu dowodzenia armią powinna się zacząć w przyszłym roku, aby w 2014 r. działały już nowe struktury. – powiedział szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gen. prof. Stanisław Koziej.
Źródło: Polska Agencja Prasowa
Komentarz Redakcji: Podane przez Radę Bezpieczeństwa Narodowego założenia reformy systemu dowodzenia armią do pewnego stopnia przypominają strukturę systemu dowodzenia Wojskiem Polskim istniejącą w latach 1926-1939. Po przewrocie majowym podzielono je pomiędzy:
– Generalny Inspektorat Sił Zbrojnych – odpowiedzialny wyłącznie za przygotowanie planów kampanii na wypadek wojny, złożony z generała wyznaczonego do objęcia z chwilą jej wybuchu funkcji Naczelnego Wodza oraz z generałów wyznaczonych na dowódców poszczególnych armii;
– Sztab Generalny (potem Główny) Wojska Polskiego – odsunięty całkowicie od planowania strategicznego i związanej z nim pracy koncepcyjnej, a zajmujący się jedynie opracowywaniem technicznych szczegółów wykonawczych dla planów dostarczanych przez GISZ, oraz sprawujący dowództwo nad wojskiem w okresie pokoju;
– Ministerstwo Spraw Wojskowych, odpowiedzialne za administracyjne sprawy armii.
Wprowadzenie rozdziału na GISZ („tor wojenny”) i SG („tor pokojowy”) okazało się jednym z mniej udanych pomysłów Marszałka Piłsudskiego. W założeniu miało odciążyć Sztab Generalny od opracowywania planów działań wojennych i tym samym usprawnić jego bieżącą pracę, a z drugiej strony usprawnić proces planowania strategicznego na wypadek wojny. W praktyce wydłużyło i skomplikowało obieg informacji w ramach systemu dowodzenia, spowolniło jego pracę i prowadziło do okazjonalnych nieporozumień kompetencyjnych. Wszystkie te mankamenty wyszły na jaw w latach 1935-1939, w okresie intensywnych przygotowań do wojny obronnej. Czy autorzy obecnej reformy systemu dowodzenia Sił Zbrojnych RP uwzględniają tego rodzaju zagrożenia? (A.D.)







