W wydanym wczoraj w godzinach wieczornych komunikacie Narodowego Ruchu Wyzwolenia Azawadu (MNLA) organizacja poinformowała o jednostronnym zawieszeniu działań zbrojnych. Bezpośrednią przyczyną jest osiągnięcie głównego celu przez organizację – kontroluje ona cały obszar Azawadu. Drugim powodem decyzji były żądania ONZ i państw ościennych. Ruch wezwał państwa sąsiadujące z Azawadem i społeczność międzynarodową do pomocy w zapewnieniu bezpieczeństwa jego mieszkańcom w wypadku działań zbrojnych armii Mali.
Prośby przywódcy sprawującej władzę w Mali junty wojskowej kapitana Amadou Sanogo który zwrócił się do Francji i Stanów Zjednoczonych o pomoc w tłumieniu powstania zostały odrzucone. Tymczasem w Azawadzie narastają problemy wewnętrzne. Według niepotwierdzonych informacji MNLA straciło kontrolę nad Timbuktu na rzecz islamistycznej organizacji zbrojnej Ansar Dine. Potwierdzono natomiast informacje o tym, że powiązani z tym salafickim ugrupowaniem bojownicy zajęli budynek konsulatu algierskiego w mieście Gao i dokonali uprowadzenia personelu.
(na podst. mnlamov.org i Al-Araija oprac. JS)







